Porady


I. JAK UŻYWAĆ WOSKÓW ZAPACHOWYCH


Co będzie potrzebne?

  1. Odpakowanie. Woski pakowane są w szczelną folię, którą najlepiej ściągnąć przy pomocy nożyczek/noża. Należy obciąć odstający róg i zdecydowanym ruchem pociągnąć folię.
  2. Umieszczenie w kominku. Odpakowany wosk należy umieścić w miseczce kominka. Kominki Yankee Candle mają dopasowany rozmiar miseczki do wielkości wosku. Natomiast niemarkowe kominki często mają mniejszą miseczkę, wtedy należy odłamać odpowiedni kawałek wosku, a pozostałą część przechować na później. W przeciwnym przypadku nadmiar wosku podczas rozpuszczania zacznie wypływać z kominka i może poparzyć oraz pobrudzić.
  3. Mieszanie zapachów. Jeśli ktoś lubi eksperymentować z zapachami i tworzyć własne kompozycje, może ułamać po kawałku kilku różnych wosków i umieścić je razem w miseczce kominka.
  4. Umieszczenie tea light. Po wyborze wosku, pod miseczką, wewnątrz kominka trzeba umieścić bezzapachowy tealight i podpalić go za pomocą zapalniczki lub zapałek. Płomień świecy ogrzewający kominek, stopniowo będzie rozpuszczał wosk, aż doprowadzi do jego całkowitego rozpuszczenia. Jeśli pokruszymy wosk, to rozpuści się on zdecydowanie szybciej.
  5. Parowanie olejków. Gdy wosk całkowicie się rozpuści, zaczynają z niego intensywnie parować olejki eteryczne, dzięki którym możemy cieszyć się wspaniałym zapachem. W żadnym wypadku nie wolno dolewać wody(!). Wosk wtedy zacznie pryskać i łatwo może poparzyć. Trzeba pamiętać, że z wosku wyparowują olejki, sam wosk zostaję. Dzięki czemu nigdy nie dojdzie do uszkodzenia kominka, bo wosk nigdy nie wyparuje i nie stworzy niebezpieczeństwa podgrzewania pustego kominka.( jak to się może zdarzyć w przypadku zwykłych olejków)
  6. Czas palenia. Jeden wosk wystarcza na ok 8 h palenia. Oczywiście nie trzeba go palić bez przerwy przez 8 h. Można go podgrzewać wiele razy, aż do momentu gdy wyparują z niego wszystkie olejki i straci zapach. Po ostygnięciu wosk powraca do stanu stałego.
  7. Usuwanie. Istnieje kilka sprawdzonych sposobów na jego usunięcie:
  • Włożyć kominek do zamrażarki na kilkanaście minut. Wtedy wosk pod wpływem niskiej temperatury kurczy się i odskakuje od miseczki kominka.
  • Wosk podgrzewać przez kilkadziesiąt sekund, poczekać aż trochę roztopi się od strony miseczki. Jedną ręką przytrzymać kominek, a druga delikatnie pchnąć wosk. Rozpuszczoną część usunąć chusteczką.
  • Jeszcze ciepły i płynny wosk można usunąć za pomocą chusteczki lub papieru. Należy położyć chusteczkę na wosku i poczekać aż nim nasiąknie. Czynność powtórzyć kilka razy, aż miseczka będzie sucha.
Jeśli dany wosk palimy dopiero parę godzin, ale chcemy już zmienić zapach. Możemy spokojnie usunąć wosk, w jego miejsce użyć innego. A później ponownie powrócić do wcześniejszego zapachu.


Jak wykorzystać wypalony wosk?

Wypalony wosk wcale nie staje się bezużyteczny. Krążki jakie pozostają po wypaleniu wosku można wykorzystać na kilka sposobów:

- Krążki świetnie nadają się do perfumowania wszelkiego rodzaju szuflad i szafek. Wystarczy umieścić wosk w materiałowym woreczku i schować go między pościel, obrusy czy ubrania*, a już nigdy nie będzie nam straszny zapach długo nieużywanych materiałów.

- Woski zwłaszcza o zapachu lawendy i wanilii są doskonałym odstraszaczem na mole. Wystarczy je poukładać na dnie szafy.

- Świetnie sprawdzają się również na wyjazdach. Wystarczy wrzucić kilka sztuk w woreczki materiałowe i schować do walizki, a nasz bagaż będzie pięknie pachniał przez cały wyjazd.

- Również można ich używać w samochodzie. Ukryte w schowkach, czy bagażniku ustrzegą przed nieprzyjemnymi zapachami.

* należy się upewnić, że zużyte woski, które wkładamy do szuflad, zwłaszcza z jasnymi rzeczami, są dobrze zabezpieczone. Ponieważ woski są lekko tłuste i niezabezpieczone w odpowiedni sposób mogłyby pozostawić plamy na jasnych powierzchniach.

29 komentarzy:

  1. Ciekawe dlaczego ten opis baaaardzo przypomina ten, który od długiego czasu można znaleźć na www.SwiatZapachow.pl ...? Generalnie struktura ta sama, tylko gdzieniegdzie zmieniono szyk zdania i troche kolejność, ale podobieństwo jest widoczne gołym okiem. Mogliście się pokusić o bardziej autorski tekst... :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten tekst znajduję się na blogu niemal od początku jego założenia. Nie był od nikogo kopiowany, został napisany według własnego pomysłu, tak jak i wszystkie pozostałe teksty, które znajdują się na tym blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę mi powiedzieć czemu u mnie nie występuje proces parowania, ostatnio wydała fortunę na te 'cudowne' woski i mi one nie parują. nie mam pomieszczenia wielkiego! nie ma przeciągu, mam zwykły kominek, wszystko się ładne rozpuszcza ale wosk nie paruje. Próbowałam na kilku woskach i sytuacja się powtarza. Pieniądze wydane w błoto. Szkoda że Pani w sklepie nie powiedziała że jest taka opcja jak się nie ma waszego kominka... chociaż znajoma też ma inny kominek i u niej dymi. O CO CHODZI???

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ja używam do palenia wosku, kominków nie tylko z Yankee Candle i wszystko jest w porządku :) Jedynie, gdy ich miseczka nie jest wystarczająco duża to kruszę wosk i wkładam tylko jego cześć.

      Jaki dokładnie pojawił się u Pani problem?
      1)Woski nie pachną lub słabo pachną?
      2)Wosk mimo palenia zostaje na miseczce?

      Przyczyną słabego zapachu może być złej jakości podgrzewacz- zdarzyło mi się, że zakupione przeze mnie w supermarkecie, najtańsze tea lighty zwyczajnie nie dawały odpowiedniej ilośći ciepła i proces roztapiania trwał długo, a sam wosk dawał słaby aromat.

      Teraz kupuję lepszej jakości i nie mam już tego problemu.

      2) Tak, jak pisałam wcześniej sam WOSK nigdy nie wyparuje z miseczki kominka, prują OLEJKI, którymi jest nasączony. Palimy wosk do momentu aż przestanie wydzielać aromat, jeśli stwierdzimy, że wosk już nie pachnie wtedy usuwamy go jedną z metod, które podałam wyżej.

      Kominek Yankee Candle, nie jest niezbędny do palenia wosków, może być to każdy inny kominek ( byleby nie w formie domku).

      Mam nadzieję, że pomogłam Pani. Jeśli będzie Pani w najbliższym czasie u nas w sklepie, to Pani Asia lub Pani Basia na pewno wszystko Pani wyjaśnią jeszcze raz i odpowiedzą na wszelkie inne pytania :)

      Usuń
    4. dziękuję za odpowiedź. problem polega na tym że ani zapach się nie wydziela, ani wosk nie paruje. mam świadomość że po wypaleniu się podgrzewacza wosk stężeje i nie wyparuje jak zwykły olejek ale u mnie po prostu to nie zdaje rezultatu a też jak kupię drogi kominek to nie mam gwarancji że zapachowe tarty się sprawdzą.kupiłam trochę tych tart i jestem po prostu zawiedziona...

      Usuń
    5. Przyznam szczerze, że jeszcze nie spotkałam z sytuacją, aby woski nie pachniały, zdarzało się odwrotnie, że pachniały zbyt mocno :)

      Mogłaby Pani dokładnie opisać, jak wygląda Pani kominek, gdzie Pani go zapala i w jaki sposób? Może wtedy po przeanalizowaniu wszystkiego znajdziemy przyczynę :)

      Usuń
    6. gdybym miała możliwość przesłałabym nawet zdjęcie kominka :-)zwykły kominek średniej wielkości i grubości ścianek. Na kominek kładę tartę, następnie pod wsadzam świeczkę (podgrzewacz) i ją zapalam. Kominek stawiam w miejscu gdzie nie jest on narażony na przeciąg i znajduje się on w pomieszczeniu zamkniętym. Czekam godzinę żeby zaczął się parować a on ledwo się tli, naprawdę ledwo i prawie w ogóle nie pachnie. Nie stopiony pachnie ładnie ale niestety tylko wtedy :/

      Usuń
  3. Ale na SwiatZapachow.pl jest o co najmniej rok dłużej niż istnienie tego bloga...

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, jak już pisałam wcześniej, tworząc teksty, opisy produktów, czy plakaty promocyjne nikogo nie kopiujemy, wszystkie prace wykonywane są przez nas samodzielnie.

    Tekst na naszym blogu i tekst, o którym piszesz podejmują ten sam temat. Woski używa się w konkretny sposób, używając ich wciąż wykonuje się te same czynności. Więc wiadomo, że teksty będą nawiązywały do tych samych punktów. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy kopiować teksty tworzone przez innych.

    Jeśli właściciele wyżej wymienionej strony, uważają że tekst został powielony, prosimy o kontakt w tej sprawie.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Candle Room - dziękuje za ten opis, bardzo mi pomógł przy stosowaniu tych małych pachnidełek. mam dopiero parek wosków, ale czyje że się wciągnęłam w te małe ciasteczka na dobre. dziękuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam :)
    Mam pytanie, dopiero zaczęłam używać wosków i chciałabym się dowiedzieć czy zmieniają one barwę na białą lub przeźroczystą w miarę parowania olejków, co mogłoby być jakimś wyznacznikiem długości ich działania?
    Jak można wyjąć tartę z kominka (zostawiłam ją na noc i zastygła) żeby móc zamienić ją na inną? Wczoraj pierwszy raz włożyłam do kominka "pink sands" i mam wrażenie, że jest zbyt intensywna bo rozbolała mnie głowa.
    Jak przechowywać już używane woski? Czy trzeba je w coś zawijać? Czy można je trzymać razem w pudełku? Nie "przejdą" nawzajem swoim zapachem?
    Z góry dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, wybacz, właśnie zauważyłam, że powyżej są podane wskazówki jak usunąć wosk z kominka ;)

      Będę wdzięczna za odpowiedź na moje pozostałe pytania.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o pierwsze pytanie, to woski nie zmieniają co do zasady koloru. ( taka sytuacja zdarzyła mi się raz, że wosk jakby się zważył, to znaczy stał się przezroczysty i pływały w nim małe drobinki, ale absolutnie nie wpłynęło to na zapach wosku)

      Wyznacznikiem długości działania wosku jest zapach :) Woski podgrzewamy do tego momentu aż wydziela zapach, jak już przestanie pachnieć podczas palenia, to możemy go wyrzucić.

      Ja używane woski przechowuje w woreczkach strunowych. Albo wkładam do woreczków z organzy i układam między ubraniami.
      Można je przechowywać w jednym pudełku, ale zdecydowanie każdy z nich musi być w coś owinięty ( najlepiej w woreczku strunowym.).
      z tym, że taki raz użyty wosk nie powinien długo leżakować, bo podgrzany po dłuższym czasie może pachnieć już mniej intensywnie.

      Jeśli wosk był zbyt intensywny, polecam wkładać tylko część wosku do kominka, pozostałą część schować do woreczka strunowego. Wtedy mamy mniejszą powierzchnię parowania i zapach jest delikatniejszy.

      Usuń
  7. ciekawy post. Zainteresowały mnie te woski i chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieńdobry, chciałabym się dowiedzieć gdzie można kupić wasze woski. Mam na myśli jakiś sklep w Katowicach. Z góry dziękuje za odpowiedż, pozdrawiam. Ps.Nie interesują mnie sklepy internetowe. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mam pytanie co do kopcenia, kupiłam woski YC paliłam przez kilka dni normalnie, wszystko ladnie pachniało, a teraz jest tak że przez godzinę ładnie pachnie, potem widać jak kopci, a w pomieszczeniu zaczyna być czuć taki brzydki zapach jakbym zgasiła świeczkę, dodam że podgrzewacze są te same, kominek prosty, a ilość wosku wkładam taką samą, niezależnie od zapachu tak się dzieje, co to może być?

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro niezależnie od zapachu problem powtarza się, proponowałabym przyjrzeć się kominkowi. Może się okazać, że część roztopionego wosku wylała się z miseczki i znajduje się na powierzchni kominka. Przy paleniu ten wosk nagrzewa się za bardzo i powoduje to powstawanie nieprzyjemnego zapachu. Warto również sprawdzić czy miseczka na wosk nie jest uszkodzona. Wtedy również wosk może za mocno się nagrzewać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję, sprawdzę to! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drodzy czytelnicy,
      Bardzo prosimy byście na naszym blogu nie udostępniali linków do artykułów, które są oferowane przez konkurencyjne sklepy.

      Usuń
  13. Czy jest różnica między tym czy położę całą tartę od razu czy kawałek? W sensie długości "pachnienia" czy kładzenie kawałków i wypalanie z nich zapachów w efekcie da więcej niż włożenie całej tarty na raz? Bo zastanawiam się czy jak włożę całą to nie ulotni się z całej od razu zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie rzecz ujmując, im mniej wosku się użyje, tym delikatniejszy jest zapach. Jednakże używanie całego wosku w kominku naraz nie sprawi, że utraci szybciej swój aromat.
      Według producenta całkowita długość palenia wosku to 8 godz., ale tak naprawdę, jeżeli kompozycja zapachowa ma cięższe i mocniejsze nuty, to aromat będzie dłużej wyczuwalny.
      Tak, więc jeżeli jest się bardziej czułym na zapachy, to przy mocniejszych aromatach(Spiced Ornage, Cinnamon Stick, Clean Cotton, Honey Blossom, Ginger Dusk itp.) proponuję używać kawałków wosków(ja lubię mocne zapachy, więc w dużym pomieszczeniu używam całych wosków, a w ciut mniejszych połowy), bo niewiele stracą ze swojej intensywności. Co do tych delikatniejszych(Lake Sunset, Champaca Blossom, Pink Sands, Sicilian Lemon itp.), myślę że cały wosk nie powinien zabić swoją intensywnością, ale to wszystko jest już kwestią własnej wrażliwości "nosowej" :D

      Usuń
  14. Niezłe porady, szczególnie dla początkujących. Jeśli chodzi o woski to polecam Honey Glow z Yankee Candle. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam.Mam pytanie.co ile powinno sie zmienic kominek.Pytanie banalne,ale moj z yankee od paru dni przy topieniu wosku zaczal wydawac zapach farby.To jest bardzo charakterystyczny smrodek.Ja go uzywam od paru lat i sie zastanawialam czy przypadkowo emalia pokrywajaca kominek juz sie nie stopila.Ktos moze tez to zauwazyl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Serdecznie,
      Izabela zadałaś ciekawe pytanie, nigdy się nad tym nie zastanawiałam, producent też o tym nic nie pisze. Ja swój kominek też posiadam od kilku lat, ale nadal działa tak samo jak na początku :) Myślę jednak, że kominek tak samo jak każdy inny materiał po pewnym czasie się zużywa ( tym bardziej , że w przypadku kominków mamy do czynienia też z działaniem wysokiej temperatury), więc może i w twoim przypadku nadeszła już pora właśnie na wymianę. Radzę jeszcze przed wymianą kominka spróbować go oczyścić od środka, może coś to pomoże :)
      A nie zmieniałaś ostatnio tealightów na inne niż dotychczas na trochę wyższe i większe ?

      Usuń
    2. Kominek wyczyszczony jak nowy.Faktem jest,ze przez jakis czas uzywalam innych tea light niz te z ikei.Tamte byly ciut wyzsze ale slabsze jesli chodzi o plomien.Mysle,ze czas juz na wymiane.Ten sam zapach mial kominek kupiony w empiku od ktorego zaczynalam i po 2 razach musialam wyrzucic(tandeta).Zapach palonej emalii i ebonitu byl dla mnie nie do zniesienia.

      Usuń