sobota, 11 stycznia 2014

Powitanie Nowego Roku z Merry Marshmallow :)

Witajcie w 2014 roku :)  Mam nadzieję, że ten rok przyniesie Wam wiele uśmiechów i niespodzianek.  Ze swojej strony zespół Candle Room zapewnia, że nie pozwoli Wam zapomnieć o odrobinie przyjemności, jaką są świece zapachowe.  
Nowy Rok rozpoczęłam z cudownymi ludźmi oraz małą niespodzianką. 
Wraz z wybiciem północy, z przyjaciółkami złożyłyśmy sobie życzenia i wymieniłyśmy się drobnymi podarunkami. Dziewczyny, wiedząc o mojej miłości do świec zapachowych, podarowały mi nowy kominek razem z woskiem. I dzięki temu w 2014 rok weszłam wraz z zapachem Merry Marshmallow. Musicie wiedzieć, że tej nocy podbił on nie jedno serce.
Przed zapaleniem wosk pachnie wanilią. Jest słodki, ale brakuje mi w nim jakieś innej nuty zapachowej, która mogłaby dodać odrobiny tajemniczości. Ale może nie każdy zapach ma być tajemniczy... :)

Podczas palenia aromat nie jest bardzo intensywny. Dla mnie, osoby palącej słodkie zapachy tylko sporadycznie, jest to idealne rozwiązanie. Jednak ta intensywność może odrobinę rozczarować zapachowych łasuchów.
Po około godzinie palenia aromat Merry Marshmallow zaczął się zmieniać. Stał się bardziej kremowy i elegancki. Wanilia pokazała najwspanialsze ze swoich możliwych wydań. Przez moment poczułam się, jak mała dziewczynka, która zajada się ciastem z domowym, waniliowym kremem.
Zapytałam się dziewczyn dlaczego zdecydowały się na ten wosk, skoro Yankee Candle oferuje tak bogaty wybór zapachów. Okazało się, że to ze względu na obrazek. Trzy wesołe bałwanki są naprawdę urzekające :) Ponieważ kominek stał w pokoju tanecznym, aromat przyciągnął nawet największych biesiadników. Takim sposobem Nowy Rok rozpoczęłam na pachnąco. A skoro rok tak dobrze się zaczął czuję, że moja zapachowa kolekcja powiększy się jeszcze o nie jeden zapach, czego życzę również Wam.