piątek, 27 września 2013

Chwila odpoczynku z Vanilla Lime

Nie przepadam za słodkimi zapachami, dlatego rzadko znajdują się one w moim kominku. Przychodzą jednak takie dni, w które czuję potrzebę osłodzenia sobie życia. Wtedy ratunku szukam w swoim pudełku z woskami. Ostatnio mój wybór padł na Vanilla Lime. 
 
 
Dawno nie paliłam tego zapachu. Może czekałam na odpowiedni moment? Jednak kiedy zielony wosk rozpuścił się w kominku, wiedziałam, że była to dobra decyzja. Słodka wanilia z nutą orzeźwiającej limonki - właśnie tego było mi trzeba. Zapach nie był tak słodki jak się obawiałam. Otulił pokój, w którym siedziałam, pozwalając mi się zrelaksować i odpocząć. Stał się nawet inspiracją do upieczenia ciasta :). Dzięki niemu mój wieczór pełen był zapachu i smaku.
 
Vanilla Lime to jeden z tych zapachów, które moim zdaniem spodobają się zarówno osobą lubiącym słodkie jak i owocowe aromaty. Mimo że nie należę do żadnej z tych grup, zapach przypadł mi do gustu. Nie mogę powiedzieć, że będę do niego często wracać. Wiem natomiast, że kiedy znów poczuję potrzebę odrobiny słodyczy, sięgnę właśnie po ten zapach. 
 

Jeśli również mielibyście ochotę na odrobinę słodkości, bez obawy o kalorie, polecam Wam Vanilla Lime, który jest zapachem miesiąca. Możecie go więc do końca września nabyć w promocyjne cenie. Szczegóły na naszej stronie internetowej:
 http://candleroom.pl/?zapach-miesiaca-25-,185&bViewAll=true

środa, 25 września 2013

Czy ktoś jeszcze pamięta kokosowy letni szał 2012?

Dzisiaj powróciłam, do tych ubiegłorocznych zapachów.  Zastanawiałam się który zapalić. Wszystkie wspaniale pachną, wybór nie był łatwy.
Wybrałam No 4. Chyba nie tyle kokosowo- limonkowa nazwa mnie skusiła, co piękny czekoladowy kolor świecy :)
Czy ktoś palił serię kokosową?

Życzę pachnącego dnia :)


poniedziałek, 23 września 2013

Spacer w deszczu - November Rain

Wrześniowa pogoda nie rozpieszcza nas. Zimne, deszczowe poranki przypominają, że już mamy jesień. I choć większość z nas marzy o złotej, polskiej jesieni z babim latem, pachnącej przetworami i grzybami, meteorolodzy mówią o deszczu. Dlatego postanowiłam sprawdzić jak pachnie jesienny deszcz.
Przy pierwszym spotkaniu z November Rain pomyślałam, że ten zapach nie powinien mnie zaskoczyć. Piżmo i cytrusy – brzmi jak połączenie Midsummer’s Night i Sparkling Lemon. O tym jak bardzo się myliłam przekonałam się dopiero po zapaleniu wosku.
W przeciągu zaledwie kilku minut pokój wypełnił się zapachem. Przez chwilę zastanawiałam się, czy przypadkiem nie pomyliłam wosków. Czy to na pewno November Rain? Piżmo, które przed zapaleniem wydawało mi się dominujące, odeszło na dalszy plan. Jego nuty czasami są wyraźniejsze, to znowu rozpływają się w tle. Również cytrusy gdzieś się schowały. Co zatem kryje ten zapach?
Niektóre aromaty stają się wyraźne dopiero pod wpływem ciepła. Zapach po zapaleniu staje się zupełnie inny niż był przed. Tak właśnie jest z November Rain, który dopiero po rozpuszczeniu ukazuje piękno drzewa cedrowego oraz szałwii.


Po dłuższym paleniu poczułam delikatną słodycz. Nie tak oczywistą jak w przypadku słodkich Red Velvet czy Vanilla Cupcake. Wręcz przeciwnie – jest ona subtelna i elegancka. Pachnie ciepłem bursztynu i kwiatami – jaśminem i bergamotką.
November Rain mogę opisać za pomocą jednego słowa- spokój. Tak właśnie odbieram ten zapach. Sądzę, że jest to trochę spowodowane przepięknym szafirowym kolorem. Ale gdzie podział się deszcz? W niesamowity sposób obecny jest cały czas. Czasem mocniejszy, innym razem zamienia się w mżawkę, jednak nie pozwala o sobie zapomnieć. Mimo tego, że zapach jest lekko wodnisty i zwiewny, nie można powiedzieć, że jest rozmyty lub niewyraźny. Z całą pewnością jego intensywność zadowoli osoby, które lubią mocne aromaty.
Chcąc się dowiedzieć jak ten zapach odbierają inni poprosiłam koleżankę o opinie. Jej porównanie trochę mnie zaskoczyło, ale bardzo mi się spodobało. November Rain kojarzy jej się z zapachem szalika taty, którym otulał ją podczas wspólnych, jesiennych spacerów. Wyraźny zapach męskich perfum, które pozostają w pamięci dziecka i kojarzą się z bezpieczeństwem i ojcowską miłością.
Na mnie November Rain zrobił naprawdę dobre wrażenie. Odnalazłam w nim trochę swojego ukochanego River Valley, który niestety jest wycofany. Jest męski, świeży, trochę tajemniczy.  Czuję, że przed nami wiele wspólnych, nie tylko jesiennych wieczorów.



Wszystko w swoim czasie, cieszy najbardziej.

Czerwiec zaskoczył nas pojawieniem się kolekcji Q3. Z jednej strony byliśmy ciekawi, co też zaproponuje nam Yankee Candle. Z drugiej strony jesienne aromaty nie są najlepszymi towarzyszami ciepłych, letnich dni. Choć ciekawość zwyciężała, a w naszych kominkach pojawiały się nowe woski, wiedzieliśmy, że nie jest to jeszcze właściwa pora na takie zapachy. 
Jesienne wieczory będą coraz dłuższe, a kolekcja Q3 zaczyna się nam coraz bardziej podobać. Dlaczego? Ponieważ jesienne zapachy najpiękniej pachną właśnie jesienią. O ile większa byłaby radość z koleckji Q3 gdyby pojawiła się we wrześniu...
Czy tak samo będzie z zimowymi zapachami? Nie w Candle Room. Oczywiście jesteśmy ciekawi nowej kolekcji, a zapowiada się ona bardzo pachnąco. Jednak chcielibyśmy najpierw poznać tę jesienną, odkryć jej zapachy nie tylko w woskach lecz również w świecach. Dopiero wtedy będziemy w pełni gotowi na przyjęcie Q4.


piątek, 20 września 2013

Konkurs ;)

Choć mamy dopiero połowę września, my już tęsknimy za ciepłymi wakacyjnymi dniami. Jesień pojawiła się w tym roku zdecydowanie za wcześnie. Na szczęście nasze ulubione letnie zapachy świec przypominają nam o wspaniałych wakacyjnych chwilach.
Czy chcielibyście się do nas przyłączyć i razem powspominać? Jeśli tak, zapraszamy Was do wzięcia udziału w konkursie - nagrodami są właśnie letnie zapachy :)

Na początek zasady:

1. Aby wziąć udział w konkursie należy być publicznym obserwatorem bloga Candle Room i/lub fan'em strony Candle Room home and gift na portalu Facebook.

2. Należy pozostawić pod tym wpisem komentarz o treści "biorę udział" . Jeśli uczestnik nie jest obserwatorem bloga i jest jedynie fan'em strony Candle Room home and gift, proszę aby w komentarzu podał również Nick lub Imię oraz Pierwszą literę nazwiska - którymi posługuje się na portalu Facebook.

3* Dodatkowe zadanie dla osób posiadających bloga ( jego spełnienie nie jest warunkiem udziału w konkursie). Bardzo mile widziane jest umieszczenie informacji o konkursie na swoim blogu oraz wklejenie linka do takiej notki w komentarzu pod wpisem konkursowym. Osoby, które spełnią ten punkt będą mogły wygrać dodatkową nagrodę: Travel Tin Yankee Candle.

Temat naszego konkursu brzmi:
Moje najpiękniejsze wspomnienie z wakacji przekazane zdjęciem.

Podzielcie się z nami swoimi wakacyjnymi zdjęciami.
Jedna osoba może wysłać dowolną liczbę zdjęć.
W KONKURSIE MOGĄ BRAĆ UDZIAŁ TYLKO AUTORSKIE ZDJĘCIA (!) Zdjęcia kopiowane z internetu zostaną od razu odrzucone.
Zdjęcia prosimy nadsyłać na adres : ewelina@candleroom.pl do dnia 30-09-2013

Najciekawsze zdjęcia zostaną nagrodzone pięknymi letnimi zapachami. Czekają na Was:

Jedna nagroda w postaci 104g małego słoika Yankee Candle
Dwie nagrody w postaci 2x samplery Yankee Candle
Trzy nagrody w postaci 3x woski zapachowe Yankee Candle
* nagroda dodatkowa dla osób, które wypełnią zadania z pkt 3 - Travel Tin Yankee Candle.


Z niecierpliwością czekam na zdjęcia :)

środa, 18 września 2013

Pożegnanie Lata - konkurs :)

Co roku Candle Room wita jesień i żegna lato w postaci letnich wspomnień – konkursem :)
Czy w tym roku też są chętni do wzięcia udziału w tej małej tradycji ?


Lato 2013

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Kartka z kalendarza  przypomina nam, że pora wrócić do swoich codziennych obowiązków.
Jak Wam minęły wakacje? Ja słysząc to pytanie, nie mogę się powstrzymać przed zamknięciem oczu i wspomnieniami... Jeszcze czuję słoną morską bryzę, a pod stopami ziarenka piasku. Jednym  z moich najpiękniejszych wspomnień  tego rocznego lata będzie wschód słońca na plaży. 
W tym roku po raz pierwszy udało mi się wcześnie wstać, by nie przegapić tego pięknego momentu . Ja należę do tych porannych śpiochów, więc był to dla mnie nie lada wyczyn ;)
 Ale absolutnie tego nie żałuję - taki widok jest tego wart!

Czy ktoś z Was w tym roku widział wschód słońca?