wtorek, 27 marca 2012

Wiosenny Konkurs z Candle Room

Przygotowaliśmy dla Was prawdziwie wiosenny konkurs, w którym możecie wygrać świece zapachowe i akcesoria Yankee Candle w prawdziwie wiosennym klimacie :)

Zasady konkursu:

1. Każdy uczestnik musi zostać publicznym obserwatorem naszego bloga lub Funem naszej strony na Facebook'u.

2. Aby otrzymać nagrodę należy dokończyć zdanie " Wiosną mój dom pachnie...". Uwaga odpowiedź NIE MOŻE BYĆ DŁUŻSZA NIŻ 20 SŁÓW!.

3. Odpowiedź na konkursowe zadanie należy pozostawić w poście pod tą notką. Osoby, które nie są obserwatorami bloga, w  komentarzu muszą  umieścić również Imię i pierwszą literę nazwiska lub nick, pod którym widnieją na facebook'u.

4. Odpowiedzi przyjmujemy do dnia 31.03.2012 włącznie.

5. Wszystkie odpowiedzi niezgodne z regulaminem nie biorą udziału w zabawie.

6. Autorzy trzech najlepszych odpowiedzi otrzymają od nas:

- świecznik na sampler lub tea light z kolekci Summer's Day + 2 tea lighty zapachowe
- sampler + tea light zapachowy
- sampler + tea light zapachowy


zapraszamy do zabawy! :)




poniedziałek, 19 marca 2012

Pachnie wiosną

Nie wiem jak Wy, ale ja już zrobiłam wiosenne porządki, łącznie z moją świeczkową szafką. Wszystkie korzenne, świerkowe i ciężkie zapachy schowałam na samo dno, a ich miejsce zajęły delikatne świeże, kwiatowo, owocowe zapachy. Od razu zrobiło się bardziej kolorowo i wiosennie. Wszystkim polecam to samo, a od razu poczujecie, że za oknem jest już 20 stopni, słońce i bezchmurne niebo :)

W Candle Room, również wiosenne porządki już zrobione. Mam dla Was zdjęcia, które przedstawiają efekty naszej wiosennej metamorfozy :)















poniedziałek, 12 marca 2012

Lemon Lavender, czyli wiosenne orzeźwienie

Pogoda za oknem i data w kalendarzu, wskazują na to, że czas zabrać się za wiosenne porządki :) Ja też już powoli zbieram się do wielkiego 'pozimowego' sprzątania. Na pewno podczas sprzątania będą mi towarzyszyły zapachy Fluffy Towels, o którym pisałam ostatnio i zapach Lemon Lavender. Nic tak nie satysfakcjonuje po całym dniu sprzątania, jak lśniący dom pachnący świeżością :)


Lemon Lavender. Przepiękny zapach kwiatów lawendy skropionych cytryną. Aromatyczna lawenda odświeża i uspokaja, a orzeźwiające cytrusy dodają pomieszczeniom niesamowitej energii. 

Nie używam na co dzień wosków o tym zapachu, bo są zbyt intensywne do mojego pokoju, zazwyczaj palę świece z tej serii. Za to przy odświeżaniu domu po zimie intensywność tego zapachu jest jego ogromnym atutem. W ciągu kilku chwil zapach wosku wraz z rześkim wiaterkiem wypełniają cały dom i sprawiają, że pachnie wiosennym przesileniem :)


Lemon Lavender to niesamowicie bogaty zapach. Można w nim wyczuć zarówno świeżość, jak i subtelne nuty słodyczy. Pachnie trochę, jak kwiaty lawendy skropione domową lemoniadą :) Gdy rozniesie się po domu, jego aromat jest niesamowity!

Uwielbiam go za oryginalność, wyrazistość i uczucie świeżości jakie wprowadza. Gorąco polecam, zwłaszcza teraz na wiosnę.





sobota, 3 marca 2012

Marcowe Zapachy miesiąca.

Za oknem słonecznie, pogodnie, można powiedzieć, że wiosennie :) W Candle Room też wiosna zbliża się wielkimi krokami. W marcu można zaopatrzyć się w dwa wspaniałe zapachy Fluffy Towels oraz Vanilla Lime. Oba już przetestowałam i oba trafiają w mój gust.

Fluffy Towels. Niesamowicie świeży zapach dopiero co wypranych ręczników zdjętych ze sznurka, uzupełniony o nuty cytryny, lawendy, jabłka i lilii. Żaden inny zapach nie nadaje powietrzu tak niesamowitej czystości.


Po powąchaniu tego zapachu na myśl nasunęło mi się od razu jedno słowo - czystość. Czystość płynąca ze świeżo wypranych białych ręczników, pościeli, obrusów. Ale nie taka chemiczna, pełna detergentów, tylko taka naturalna. Taka, którą można poczuć, gdy wywiesi się pranie na sznurku. Przypomina trochę zapach Clean Cotton, ale dla mnie jest delikatniejszy i mniej mi się kojarzy z środkami piorącymi.

Po zapaleniu zapach jeszcze bardziej mnie zaskoczył. Pachniał jeszcze mniej "ręcznikowo", a bardziej świeżo i naturalnie. Faktycznie wyczuwałam w nim delikatne nuty kwiatów i cytrusów. Bardzo polecam, zwłaszcza na wiosenne porządki :)









Vanilla Lime. Słodycz wanilii i brązowego cukru, przełamana orzeźwiającym zapachem zielonej limonki.


Tak, jak wielokrotnie już wspominałam, nie przepadam za zapachem czystej wanilii. Natomiast jej domieszka w połączeniu z innymi aromatami nie drażni już mojego nosa. (tak było w przypadku zapachów Lavender Vanilla, czy Vanilla Satin). Ten zapach również, mimo zawartości wanilii bardzo mi się podoba. Limonkowe orzeźwienie i słodka wanilia tworzą naprawdę ciekawe, połączenie. 


Na początku zapach kojarzył mi się z limonkowymi lodami. Po zapaleniu początkowo pachniał trochę, jak mocno cytrusowy lukier, którym często ozdabiam babeczki. Wyraźnie czuć aromat świeżo wyciśniętego soku z limonki, dzięki czemu zapach nie jest mdły. Gdy go palę, czuję się , jakbym w środku lata, siedziała pod parasolem w kawiarni i zajadała cytrusowy deser :)