sobota, 10 stycznia 2015

Pachnący styczeń :)

Mamy styczeń, więc przyszła pora na pierwsze w nowym roku zapachy miesiąca. 
Na ten miesiąc Yankee Candle proponuje nam dwa kwiatowe zapachy: 
Garden Sweet Pea oraz Champacę Blossom.
Mam wrażenie, że Yankee postanowiło zacząć rok bardziej kobieco :)
   
Pierwszym zapachem jest Garden Sweet Pea czyli urokliwy aromat groszku pachnącego uzupełnionego o delikatne nuty frezji z dodatkiem brzoskwiniowo – gruszkowej słodyczy, a to wszystko zamyka elegancki zapach drzewa różanego. 


Jeżeli „groszek” jeszcze nie skradł Wam serc, to koniecznie go wypróbujcie! Urzeknie każdego kto uwielbia otaczać się delikatnymi, kwiatowymi aromatami :)

Drugim zapachem, jaki Yankee nam proponuje, to cudowna Champaca Blossom, czyli po prostu magnolia. Jednak w tym zapachu jest ona bogatsza, zawiera w sobie zarówno nuty kwiatowe jak i te świeższe cytrusów. Według mnie w tym wydaniu magnolia ma w sobie coś intrygującego! Tak jak pisałam już wcześniej zapach ten kojarzy mi się z perfumami  mojego taty, które były na bazie ogórka, którego ja wyczuwam również w Champaca Blossom.


Champaci powinni spróbować wszyscy Ci, którym podobają się takie zapachy jak Midnight Jasmine, Wedding Day czy White Gardenia.
 

Wydaje mi się, że styczniowe zapachy miesiąca podbiją niejedno serce i pomimo, iż mamy zimę to w nie jednym domu będzie pachniało wiosennymi kwiatami :)

4 komentarze:

  1. Yankee bardzo wiosennie w styczniu :) Uwielbiam Champaca Blossom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście Yankee w styczniu postawiło na bardziej wiosenne i delikatne aromaty. Ja lubię oba te zapachy, ale moim zdecydowanym faworytem jest "groszek" :D

      Usuń
  2. Lubię Midnight Jasmine, ale z Champacą jednak mi nie po drodze ;) za to Groszek już mam i czekam na odpowiedni dzień, gdy będę miała na niego ochotę :P a wiadomo, że najładniej to pachnie gdy na dworzu jest słonecznie i cieplej niż aktualnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Midnight Jasmine to według mnie jeden z ładniejszych kwiatowych zapachów Yankee, ale Champaca też ma w sobie coś ciekawego, dla mnie jest delikatnie ogórkowa i dlatego wydaje mi się świeża. Co do "groszku" to jestem jego fanką od początku i pasuje mi o każdej porze roku, ale rzeczywiście dużo częściej palę go w cieplejsze dni :)

      Usuń