wtorek, 7 października 2014

Dobra na wszystko...paczula

Ostatnio zapoznawałam Was z różnymi obliczami lawendy. Tym razem postanowiłam wziąć na warsztat roślinę paczuli, a ściślej ujmując brodziec paczulka. Wybrałam paczulę, ponieważ jest ona rośliną wykorzystywaną w wielu różnych dziedzinach, poczynając od kosmetologii przez medycynę, a kończąc na przemyśle perfumeryjnym.


Otóż brodziec paczulka, to pierwotna nazwa rośliny zwanej paczulą. Ta druga nazwa wywodzi się z języka tamilskiego(język używany na południu Indii) i w wolnym tłumaczeniu oznacza „zielony liść”. Paczula najczęściej spotykana jest na tropikalnym obszarze Azji, jednak występuje również na wyspach Karaibskich i w Afryce.
Paczula charakteryzuje się silnym drzewno – owocowym aromatem. Jest równie intensywna jak piżmo, jednak bardziej dostępna, dlatego często używana jako jego zamiennik. 
Swoją popularność w XX wieku paczula zawdzięcza w dużej mierze hippisom, którzy stosowali ją do stłumienia silnego zapachu dymu czy marihuany. Dobrze sprawdzała się też jako katalizator nieprzyjemnego zapachu potu. Stosowana była już jednak w XIX wieku w Azji, głównie jako środek przeciwko molom i pewnie też dzięki temu trafiła do Europy. Szlachetne materiały sprowadzane z Azji do Europy pachniały właśnie paczulą. Z czasem dla europejczyków zapach ten kojarzył się z niezwykłością i bogactwem Orientu. 
 

Roślina ta ma szerokie zastosowanie w kosmetyce, medycynie i przemyśle perfumeryjnym. Jeżeli chodzi o kosmetykę, to pewnie niejedną z naszych czytelniczek zainteresuje fakt, że wcieranie w skórę olejku z paczuli wpływa na poprawę jej stanu. Dobrze działa na cerę tłustą , jak i bardzo wysuszoną. Olejki z paczuli dodawane są również do produktów pielęgnujących włosy, co sprawia , że stają się miękkie i błyszczące. Paczula jest także od lat stosowana w medycynie chińskiej, japońskiej i indyjskiej, jednak wydaje mi się , że i nam nie zaszkodziło by skorzystać. 
Azjaci uważają , że zapach paczuli koi nerwy. Nadal uważa się , że liście łodygi paczuli wpływają korzystnie na siły witalne człowieka. Nie wiem jak Wy , ale ja sądząc po tym , jak długo żyją Azjaci wierzę w korzystne działanie paczuli :) Ponadto udowodniono naukowo, że olejek paczuli sprzyja wydzielaniu tzw. endorfin oraz działa pobudzająco na człowieka. Skuteczny może okazać się również w leczeniu np. egzemy czy trądziku.
  Na koniec zostawiłam to, co najlepsze czyli zastosowanie paczuli w przemyśle perfumeryjnym :)
Roślina ta uznawana jest za jedną z najbardziej wonnych, swoim zapachem dorównuje nawet naturalnemu piżmu. Jak już wcześniej pisałam paczula trafiła do Europy za sprawą pięknych ręcznie robionych tkanin, które by nie zostały zniszczone przez mole odzieżowe , były skrapiane olejkiem paczulowym.
Początek paczulowego szału zawdzięczamy Brytyjczykom, gdyż już w XIX wieku do Londynu dotarła pierwsza dostawa suszonych liści paczuli, które później na szeroką skalę zostały wykorzystane we wszelkiego rodzaju wyrobach perfumeryjnych i kosmetycznych.
Paczula nadal jest jednym z najlepszych naturalnych utrwalaczy zapachu.


Jeżeli macie ochotę na odrobinę endorfin, to w Candle Room paczulę możecie znaleźć w Amber Moon i Midsummer's Night z klasycznej kolekcji Yankee Candle. W zapachu Witches Brew z serii haloweenowej Yankee, jak i w kolekcji Ashleigh & Burwood w olejach do lamp zapachowych Patchouli lub Tropical Garden.

2 komentarze:

  1. Zapach paczuli jest czymś wyjątkowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Aromat paczuli potrafi przenieść w zupełnie inną przestrzeń, pobudza zmysły i dodaje człowiekowi niezwykłej mocy :)

      Usuń