niedziela, 19 lutego 2012

Wady i zalety sampler'ów


Spotkałam się z bardzo różnymi opiniami na temat tych świec Yankee Candle. Więc postanowiłam przetestować kilka zapachów właśnie w tej formie aby sprawdzić, jak jest naprawdę.


ZALETY :


1. Cena adekwatna do czasu palenia.

Mimo swoich niewielkich rozmiarów (49g) świeca pali się dość długo bo ok 15 h.

2. Świeca wypala się do samego końca.

Jeśli posiadamy odpowiedni świecznik, to świeca wypali się do samiutkiego końca i nie pozostanie nam ani gram wosku. Nie musi być to świecznik firmy Yankee Candle, ważne jest to by miał wąskie dno. Świeca powinna się stykać ze ściankami świecznika przy dnie, u góry może być nieco szerszy. W przypadku, gdy dno świecznika będzie zbyt szerokie świeca rozleje się na boki i płomień nie będzie w stanie "sięgnąć" wosku i go rozpuścić.

3. Jakość.

Świeca podobnie, jak pozostałe produkty firmy Yankee Candle jest nasycona olejkami eterycznymi. Dzięki czemu pachnie naturalnie i nie zwiera żadnych chemicznych aromatów. To jest właśnie to, za co uwielbiam Yankee Candle!

4. Niewielki rozmiar.

Dla jednych będzie to zaletą dla innych wadą. Niewielki rozmiar jest idealny do wypróbowania zapachu, przed zakupem dużej świecy Yankee Candle. Sampler jest też doskonałą świeca dla osób, które lubią często zmieniać zapachy i nudzi ich palenie jednego zapachu przez dłuższy czas.

5. Ogromny wybór zapachów.

Sampler występuje w każdym regularnym zapachu Yankee Candle. Zatem możemy wybierać ulubiony zapach spośród dziesiątek zapachów zaproponowanych przez firmę Yankee Candle.


WADY:

1. Intensywność zapachu.

Ten rodzaj świecy absolutnie nie nadaje się do dużych przestrzeni, bo zwyczajnie w nich zginie, będzie go czuć jedynie w promieniu metra od świecznika. Natomiast w małych przestrzeniach ( mój pokój ok. 20 m) zapach jest, jak najbardziej wyczuwalny. Jest zdecydowanie delikatniejszy i mniej ostry niż zapach wosków.


2. Sampler samplerowi nierówny.

To jest chyba ich największa wada. Niektóre z zapachów ( np. Macintosh Spice, Bahama Breeze, French Lavender, Mandarin Cranberry) pachną naprawdę intensywnie i pięknie. Według mnie niektóre z nich nawet ładniej niż woski. Alee... natknęłam się również na zapachy, które prawie w ogóle nie pachniały. ( np cherry blossom, sparkling lemon). Początkowo myślałam, że zależy to od ogólnej intensywności zapachu. Ale według tej reguły sampler Sparkling Lemon ( którego wosk wydziela niesamowicie inetnsywny zapach) powinien pachnieć bardzo mocno, podczas gdy prawie w ogóle nie pachniał, a sampler Bahama Breeze ( który należy raczej do delikatnych zapachów) wydzielał bardzo przyjemny i intensywny aromat.

Nie udało mi się odnaleźć reguły, od której zależy intensywność samplerów. Pozostaje mi tylko sprawdzać je metodą prób i błędów.

To dlaczego niektóre z nich pachną intensywnie, a inne giną do dziś pozostaje dla mnie zagadką.

Aby ułatwić Wam wybór samplerów, wypiszę tutaj zapachy wszystkich, samplerów przetestowanych przeze mnie i moją siostrę, która jest fanką tych małych świeczek. Zapachy testowałyśmy prze kilka miesięcy, nie myślcie sobie, że wypaliłyśmy tyle świec w ciągu tygodnia :)

Lavender Vanilla ( intensywny)
Macintosh Spice ( bardzo intensywny)
Mandarin Cranberry (bardzo inensywny)
Bahama Breeze (intensywny)
Christmas Cookie (intensywny)
Vanilla Cupcake (inensywny)
Cherry Blossom ( prawie niewyczuwalny)
Sage and White Tea ( intensywny)
Cedarwood and Shee Butter ( delikatny, ale wyczuwalny)
Sparkling lemon ( prawie niewyczuwalny)
Orchard Pear ( delikatny, ale wyczuwalny)
Nature's Paintbrush ( intensywny)
Garden Sweet Pea ( bardzo intensywny)
Strawberry Butter Cream (intensywny)
Lemon Lavender ( bardzo intensywny)
Mango Peach Salsa ( intensywny)
Red Apple Wreath (intensywny)
Island Spa ( intensywny)
Soft Blanket (delikatny, ale wyczuwalny)
French Lavender (intensywny)
Sweet Strawberry (intensywny)
Beautiful Day (delikatny, ale wyczuwalny)
Cherries On Snow (bardzo intensywny)
Vineyard (bardzo intensywny)


Zdecydowanie do moich ulubionych należą:

French Lavender (zapach jest zdecydowanie mniej ostry niż zapach wosku i dla mnie o wiele przyjemniejszy)
Bahama Breeze ( owocowy, słoneczny,  nie jest za słodki po prostu idealny)
Cherries On Snow (zapach jest dużo lżejszy niż zapach wosku)






14 komentarzy:

  1. Ja szykuje się do wypróbowania metody pokruszenia/ odcięcia kawałka samplera (oczywiście bez knota) i rozpuszczenia w kominku. Z tego co wiem, składam woski od samplerów się nie różnią ( w obu 8% olejków zapachowych) więc wymyśliłam, ze może zapach jest słabszy dlatego, że powierzchnia "parowania" zapachu jest mniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. W ten sposób nigdy nie próbowałam "palić samplerów". Mają one trochę inną fakturę niż woski i nie da się ich kruszyć, tak jak wosków. Pozostaje tylko opcja odcięcia.

    Ale nie wiem, czy to jest dobry pomysł. Samplery w swym składzie posiadają poza woskiem również oczyszczona parafinę i stearynę, która różnie może się zachować w podgrzewaniu w kominku.

    Wosk Yankee Candle palony w całości wystarcza na ok 8h palenia, z tym że niektóre z nich można podgrzewać o wiele dłużej nawet aż do momentu gdy wyparuje z nich olejek, bo wosk zawsze zostaje w miseczce kominka i nigdy z niej nie wyparowuje. Kiedy woski się kruszy i za jednym razem pali się jego część, a nie całość to wystarcza na jeszcze dłużej. Czasem nawet więcej niż 15 h.

    Sampler pali się do 15 godzin i po tych piętnasty godzinach, zostaje tylko blaszka po nim. I nie ma możliwości eksploatowania z niego zapachu przez dłuższy czas.

    Często zostaje mi trochę świecy na dnie, gdy palę duży słoik Yankee, najczęściej taki wosk wkładam do woreczka i umieszczam w szafie lub szufladzie aby pachniał, nigdy nie próbowałam go podgrzewać bo obawiałam się, że efekt nie będzie już ten sam i może pojawić się zapach spalenizny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam pocięcia samplera, wyjęcia knotu i palenia w kominku i metoda zadziałała w 100%. Sampler, to może nie wosk, ale też się dobrze kruszy i ładnie pachnie w kominku.

      A 20m to nie jest mały pokój :-P

      Usuń
    2. Zapach uzyskany z samplera jest tak samo intensywny, jak zapach wosku? Dłużej się wydobywa zapach niż z wosku? strasznie mnie to zaciekawiło :)

      W moim pokoju najczęściej palę świece i woski, dlatego najwięcej wpisów się do niego odnosi. Najczęściej porównuję go z całym parterem mojego domu, który jest nieco większy. Niestety nie mogę palić świec na mniejszych przestrzeniach, jak np łazienka, gdyż mój tata wyrzuciłby mnie za drzwi razem ze świecami :P

      Usuń
  3. Dla mnie jak dotychczas najintensywniejsza była świeca White Christmas. Spodziewałam się super delikatnego, czystego zapachu, a tu taka siekiera :) Ale przyznam, pachnie obłędnie. Żałuję, że nie kupiłam sobie więcej na zapas :)
    A co do samplerów - mam identyczne spostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się w 100% White Christmas też było dla mnie dużym zaskoczeniem, myślałam że będzie subtelny jak Winter Wonderland. A jest rzeczywiście intensywny, idealny do otwartych przestrzeni.


    W Candle Room jest jeszcze parę sztuk :) http://candleroom.pl/?wyniki-wyszukiwania,19&sPhrase=white+christmas&iProducer=&sPriceFrom=&sPriceTo=

    Z najintensywniejszych zapachów które ja paliłam, były Mandarin Cranberry i Macintosh Spice- coś niesamowitego- zarówno wosk, jak i świecę w słoiku było czuć w całym domu.

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedyś pewnie kupiłabym samplery z przyjemnością, ale od kiedy poznałam woski w kształcie tarty to już nic innego nie ma z nimi szans :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam, co chwilę znajduję nowy ulubiony zapach :D Choć muszę przyznać, że jest kilka zapachów, które w postaci wosku są dla mnie zbyt intensywne i ostre, a w postaci samplera, czy świecy w słoiku są idealne, np French Lavender, czy Red Apple Wreath.

      Usuń
  6. vanilla cupcake:) mialam bahama breeze do testow i wcale nie byl wyczuwalny

    OdpowiedzUsuń
  7. A na dużej powierzchni paliłaś? Ja samplery palę w sypialni, albo przy biurku. Powierzchnia parowania w tych świecach jest bardzo mała, dlatego nie można od nich oczekiwać, że wypełnią zapachem duży salon czy hol.

    Mój sampler z Bahama Breeze, pachniał i to bardzo ładnie pachniał, aż chciało się czytać nudne notatki z wykładów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne zestawienie! :-)

    Jak tak czytam, to połowę tych zapachów chciałabym... Albo więcej. ;-)

    dostałam "Pink Sands" - nie mam porównania do innych wosków YC, ale wydaje mi się bardzo mocno wyczuwalny, zapach rozprzestrzenia się po całym domu. Jest słodki, taki bardziej róóowy niż piaskowy (subiektywne skojarzenie)... Kurczę, chyba zacznę pisać recenzje tych zapachów. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi się podoba zapach bahama breeze (mam małą świecę), ale zapach jest słabo wyczuwalny, wczoraj zamówiłam właśnie samplery - mam nadzieje, ze bedą trochę bardziej intensywne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie przepadam ogólnie za samplerami a jak już korzystam to moje ulubione to Village Cherry Vanilla i Warm Apple Pie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z samplerami właśnie tak jest, że trzeba trafić na swoje zapachy, ponieważ nie zawsze trafia się z ich intensywnością.
      Ja od czasu do czasu lubię zapalić tę małą świecę. Zazwyczaj wybieram Candy Corn z kolekcji Halloween'owej albo Morroccan Argan Oil, które mi idealnie sprawdzają się w mniejszych pomieszczeniach.

      Usuń