piątek, 21 czerwca 2013

Honey Blossom


Kilka dni temu wróciłam bardzo zmęczona po całym dniu pracy, dlatego zaraz po obiedzie postanowiłam chwilę odpocząć. Piętnaście minut popołudniowej drzemki było tym, czego potrzebowałam. Zdążyłam tylko przyłożyć głowę do poduszki, a już przeniosłam się w świat moich snów.

Znalazłam się w przepięknym ogrodzie wypełnionym cudownie pachnącymi kwiatami. Usiadłam na drewnianej ławce, by chwilę odpocząć w promieniach słońca, posłuchać śpiewu słowików i wesoło brzęczących pszczół zbierających nektar. Wtedy poczułam słodki zapach miodu, który wydobywał się z niedaleko stojących uli.

Czemu opowiadam Wam o tym śnie? Według mnie jest on najlepszym opisem jednego z zapachów kolekcji Q2 - Honey Blossom. Jestem wielką fanką zapachów kwiatowych, dlatego na Honey Blossom czekałam z niecierpliwością. Gdy wosk wreszcie trafił w moje ręce byłam zachwycona. Połączenie kwiatów, miodu i drewna jest niesamowite.

Już po kilku minutach palenia wosku, całe pomieszczenie wypełnia się kwiatowym aromatem. Oczywiście nie jest to tak świeży zapach jak A Child's Wish czy Loves Me, Loves Me Not, a to za sprawą miodu. Dodatkowo całość otulona jest zapachem drewna, które sprawia, że zapach jest intrygujący a zarazem bardzo elegancki.





6 komentarzy:

  1. a może tak coś więcej o samym zapachu? a nie o ławkach i brzęczących pszczołach ;/ jako od profesjonalisty oczekuję konkretów o zapachu, składzie, intensywności, a nie jakieś tanie historyjki o snach czy ogniskach... mam wrażenie, że ten blog staje się jedną wielką paplaniną, a szkoda bo w pewnym momencie był naprawdę ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kto takie rzeczy wstawia na czyjegos bloga ... :/

      Usuń
    2. Jest to bardzo przykre, że niektórym brakuje odrobimy wyobraźni, by na podstawie opisu wyobrazić sobie zapach. Tak jak większość blogów, tak i ten jest formą ekspresji naszych osobistych przeżyć i odczuć. W tworzenie postów wkładamy całe serce, dlatego jest to bardzo smutne, gdy ktoś nie potrafi docenić pracy innych, nie mając nawet odwagi by się podpisać pod swoją wypowiedzią. Nie każdy opis musi być bezpośrednim przedstawieniem składu zapachu, niektóre z nich wymagają odrobiny zastanowienia się nad czytanym tekstem. To smutne, że znajdując się w tak niesamowitym świecie jaki proponuje nam Yankee Candle, są osoby, którym brakuje romantyzmu, a ich świat zamyka się w prostych schematach.

      Usuń
  2. Ja ten zapach odbieram inaczej. Na szczęście nie czuję w nim miodu, ale i tak nie jest to mój ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miodu nie czuję. Dla mnie pachnie eleganckimi, ciężkimi perfumami z dodatkiem piżma i wyciągiem z kwiatów, ale nie takich polnych lekkich, tylko jakiś egzotycznych. Bardzo elegancki, kojarzy mi się z romantycznym wieczorem :) Na pewno jeszcze nie raz po niego sięgnę :)

      Usuń
    2. zgadzam sie co do perfum, ale raczej z lekkoscia mi pachnie :) kazdy czuje inaczej, niesamowite :)) czyje troche miodu, ale takiego delikatnego, bardziej czuje kwiaty. dodalam go do listy slodko/kwiatowych, obecnie chetnie go pale wieczorem jak jest cieplo. takie zestawienie cieplego powietrza i ten zapach z jakiegos powodu kojarzy mi sie z orientem.

      Usuń