piątek, 9 listopada 2012

Mała niespodzianka.

Po zmianie czasu, nie mogę się odnaleźć i przystosować swojego trybu dnia. Gdy wychodzę z uczelni o 16 i już jest ciemno, czuję się jakby była co najmniej 21 i mam ogromną ochotę schować się pod wielkim ciepłym kocem i nie myśleć już o niczym... :)

***
Ostatnio moja siostra odniosła kilka drobnych sukcesów w szkole i postanowiłam sprawić jej z tego powodu drobną niespodziankę :) Wiem jak bardzo lubi świece Yankee, więc sprezentowałam jej dwa malutkie samplery :) ( O sobie też nie zapomniałam, ale o moich drobiazgach innym razem:))

 Pierwszy to jeden z ulubionych zapachów mojej siostry - Cranberry Chutney - słodki, owocowy, z odrobiną przypraw. Już nie raz o nim pisałam :) Jeśli jeszcze go nie paliliście to zachęcam do zakupu, bo zapach niestety został już wycofany ze sprzedaży i to, co w tej chwili znajduje się na półkach to ostatnie sztuki :(

Drugi to Spiced Orange. - Obie czekałyśmy na ten zapach bardzo długo. W zeszłym roku, o tej porze ten zapach bardzo często gościł u nas w domu, także z niecierpliwością wyczekiwałyśmy jego pojawienia się, a on sprawił nam niespodziankę i pojawił się z 25 % rabatem :)
W najbliższym czasie na pewno napiszę o nim nieco więcej :)

A czym u Was pachnie? :)

5 komentarzy:

  1. Duży tumbler Be Thankful na zmianę z Kitchen Spice (średni Tumbler)oraz Snow in lowe (który nota bene ze światecznym zapachem nie ma wiele wspólnego i w sumie jest uniwersalny).
    Zauważyłam (nie tylko paląc te trzy zapachy),że duże tumblery pachną intensywniej niż średnie i tak zastanawiam się czy to mój nos płata figle czy jednak koncentracja olejków jest większa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie duże i średnie tumblery pachną tak samo intensywnie.

    Co do zapachów, to ostatnio też czuję się skuszona do palenia zapachów, po które zazwczaj nie sięgam, dziś palę Macintosh i jest całkiem przyjemny, mało słodki, trochę owocowy i w generalnym odczuciu przypomina mi trochę True Rose - nie ma żadnej głównej nuty, po prostu sobie jest :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macintosha paliłam na początku mojej woskowej przygody, już trochę zapomniałam, jak pachnie... ale pamiętam, że podobał mi się ( jak większość zapachów Yankee:D)

      Usuń
    2. Ja też nie zauważyłam różnicy pomiędzy intensywnością średnich i dużych tumblerów.

      Może jeden z nich jest z nowego sojowego wosku, a drugi jeszcze z tego starego wosku i stąd pojawiła się różnica w intensywności?

      Usuń
  3. U mnie dzisiaj Early Sunrise. Nowo nabyty.
    Mieszkam w niedużym mieście, a szczęście mam nie lada, bo nieopodal mojego bloku jest sklepik mydlarniany, a w nim.. odrobina wyrobów Yankee Candle :) przejrzałam dziś 2 małe koszyczki, znajdowały się tam zapachy zupełnie nie świąteczne, ale chyba za to te, które już dostepne nie bedą.. M.in. Early Sunrise, Caramel, Drift Away, Beach Sand.. wyszlam z Vanilla Lime i Early Sunrise właśnie..

    OdpowiedzUsuń