wtorek, 18 listopada 2014

Zapach bursztynu, czy po prostu ambra?

W wielu różnych miejscach posiadających wyroby perfumeryjne, mamy do czynienia z zapachami, które według opisu zawierają w składzie bursztyn. Jednak, czy aby na pewno to, co czujemy to aromat tego minerału, czy może jesteśmy zwyczajnie wodzeni za nos. Postanowiłam znaleźć odpowiedź na to pytanie :)
Otóż większość zapachów w opisie posiadających bursztyn tak naprawdę zawiera aromat ambry, która jest jedną z niewielu naturalnych, zwierzęcych substancji zapachowych(poza ambrą, piżmo, cywet, kastoreum). 


Naturalna ambra to wydzielina z przewodu pokarmowego wieloryba. Najprawdopodobniej wydzielana jest podczas niestrawności tego morskiego olbrzyma :) Czysta ambra ma miękką i kruchą postać. Dzięki długiemu unoszeniu się na słonej wodzie morskiej i nasłonecznieniu, utlenia się i uzyskuje słodko – słony i lekko żywiczny aromat. 
Kiedyś wyławiało się ją sondując jelita wielorybów lub znajdowało na wybrzeżach Australii oraz Nowej Zelandii w postaci nieregularnych brył o konsystencji wosku. Jako, że jest naturalną substancją zwierzęcą stanowiła unikatowy, a co za tym idzie drogi surowiec. Nie dziwi więc fakt, że nazywana jest „pływającym złotem”. Dzisiaj ze względu na ochronę wielorybów stosowane są jej zamienniki, wytwarzane np. z nasion hibiskusa. 

 
Ambra oczywiście znajduje się w większości zapachów „bursztynowych”, zazwyczaj stanowi ich bazę. To dlatego, że ma silny zapach i jest dobrym utrwalaczem. Naturalna ambra jest również nieco podobna z wyglądu do bursztynu. Ma kształt nieregularnych brył w odcieniu od szarawego przez złocisty do brązowego. 
Zadałam sobie jednak pytanie, dlaczego tak właściwie w zapachach z bursztynem używa się ambry, czy to znaczy, że bursztyn nie pachnie? 


Z całą pewnością pachnie, ale delikatnie. Ma żywiczny aromat, ujawniający swoją głębię właściwie dopiero przy paleniu bądź niewielkiej dawce ciepła(spróbujcie kiedyś potrzeć dłońmi kamień, a przekonacie się, że pachnie). Zapach bursztynu stosuje się częściej w kadzidełkach niż w innych wyrobach zapachowych dlatego, że przy dymieniu jego aromat jest najsilniejszy. Wciąż jednak dużo słabszy niż ambra.
Bursztynu można używać w każdej postaci, kamienia, płynu czy proszku, a dla ciekawskich, dymiący bursztyn zabija zarazki, a noszony na szyi niweluje bóle gardła i głowy oraz wspomaga działanie tarczycy. W postaci proszku bursztyn pomaga w pozbyciu się kataru.
Oba te aromaty, ambry i bursztynu, są z podobnej gamy zapachowej lecz jeden mocniejszy od drugiego, dlatego ambrę stosuje się jako zamiennik bursztynu.
Według mnie, ciężko jest jednoznacznie stwierdzić, że któryś zapach jest bursztynowy, a inny „ambrowy” :) , ponieważ oba są do siebie podobne. Ambra jest jednak częściej wykorzystywana w przemyśle perfumeryjnym niż bursztyn i dlatego też częściej się wyczuwa właśnie ją w zapachach perfum, kosmetyków czy świec.
A czy Wy macie jakieś swoje ulubione bursztynowe zapachy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz