środa, 15 października 2014

Tajemnica chandanu..

Była lawenda i paczula, przyszła pora na chandan czyli po prostu drzewo sandałowe lub sandałowiec.
Sandałowiec to niewielkie, wiecznie zielone drzewo, które dojrzewa od 60 do 80 lat, a swoją pełnię osiąga, gdy we wnętrzu pnia wytworzy się wonny olejek sandałowy. Można powiedzieć, że drzewo sandałowe składa się z dwóch elementów: drewna białego, które jest bezwonne i drewna w odcieniu żółtawym, które jest rdzeniem drzewa i to z niego właśnie pozyskiwany jest pięknie pachnący olejek sandałowy.
Drzewo to obecnie występuje w największej ilości w Indiach, a przywędrowało tam wraz z handlarzami i kupcami wracającymi z Chin. Najwięcej tych drzew znajduje się na terenie indyjskiego stanu Karnataka, ale znaleźć można je również w stanie Tamil Nadu oraz na indonezyjskiej wyspie Timor. Dosyć ciekawą informacją jest to, że drzew sandałowych się nie ścina tylko przewraca, żeby nie utraciły pełni aromatu olejku sandałowego. 


Sandałowiec jest niezwykle ważną rośliną w wierzeniach religii hinduskiej. Jego zapach odgrywa bardzo istotną rolę w medytacji i w tradycjach duchowych Indii. Pomaga w wyciszeniu i skupieniu myśli. Drzewo do dzisiaj stosowane jest jako kadzidło w miejscach kultu hinduizmu, jego drewnem często przyozdabiane są figury przedstawiające bóstwa religii hinduskiej. W Indiach nadal istnieją świątynie wykonane w całości z tego surowca.
Wielu hindusów przed modlitwą naciera czoło, skronie oraz brwi olejkiem z sandałowca, aby móc w pełni otworzyć się na swoje życie duchowe.
Wyciszenie i medytacja to jednak nie jedyne zastosowanie sandałowca. Od dawna roślina ta używana jest w tradycyjnej medycynie chińskiej oraz w sztuce uzdrawiania zwanej Ajurweda, która stosowana jest w Indiach.


W dzisiejszej medycynie olejek sandałowca również znajdzie swoje miejsce. Mianowicie powinny go stosować wszystkie osoby, które mają problemy z cerą trądzikową, nadwrażliwą bądź tłustą. Wystarczy rozcieńczyć olejek sandałowy w innym bazowym np. migdałowym i nanieść go w postaci maseczki na skórę twarzy lub ciała albo na włosy. Taka maseczka działa odżywczo, przeciwzmarszczkowo oraz reguluje wydzielanie sebum. Ma też działanie antybakteryjne :) Zmniejsza również widoczność blizn i innych znamion na skórze.
Drzewo sandałowe jest plastycznym surowcem. Stosunkowo miękkim, ale trwałym i bardzo łatwym w ręcznej obróbce. Z tego też powodu często wykorzystywany jest (biała jego część) przez twórców rzemiosła artystycznego do tworzenia niepowtarzalnych pamiątek i ozdób.
Od lat olejek sandałowy stosowany jest w przemyśle perfumeryjnym. Dawniej wcierano go w ubrania bądź w meble, dzisiaj natomiast można go znaleźć w ogromnej ilości przeróżnych produktów perfumeryjnych, poczynając od perfum przez kosmetyki, a kończąc na świecach :)
Jego zapach jest bardzo egzotyczny, niosący ze sobą delikatne balsamiczne nuty uzupełnione o głęboki drzewny aromat. Olejek sandałowy jest zdecydowanie inny niż większość „drzewnych” zapachów. Subtelniejszy i bardziej elegancki, a przy tym niesamowicie trwały, dlatego często służy jako utrwalacz innych zapachów.
Aromat sandałowca ma zastosowanie w aromaterapii. Dobrze wpływa na poprawę snu oraz złagodzenie nerwów. Czasem mówi się o nim jako, o afrodyzjaku ;)

  
Jeżeli macie ochotę ukoić trochę nerwy cudownym aromatem sandałowca, to w Candle Room można go znaleźć w świecach Yankee Candle w takich zapachach jak: Vanilla Satin, Amber Moon, Midnight Oasis. Esencja sandałowca znajduję  się również w kolekcji zapachów Ashleigh & Burrwood w uzupełnieniu do lapy zapachowej Sandalwood i w olejkach do kominka Oriental Christmas oraz Night Scented Stock. Sandałowiec znajdziecie także w pałeczkach zapachowych Sandalwood & Myrrh.
Może Wy macie jakieś ulubione zapachy z olejkiem sandałowym?


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz