sobota, 21 lipca 2012

Vineyard!

Ostatnio na półkach ze świecami Yankee Candle pojawiła się kolekcja tumblerów okazjonalnych, m.in. : Mum's o zapachu Fresh Cut Roses, Happy Birthday o zapachy Vanilla Cupcake, Thank You o zapachu White Chocolate and Mind i... Congratulations o moim ukochanym zapachu Vineyard!

W zeszłym roku pojawiła się limitowana seria Wine Collection, w której występował tenże zapach. Pokochałam go od pierwszego zapalenia ;) Strasznie żałowałam, że zapach nie zagościł na stałe. Więc gdy zobaczyłam, że ponownie można go zdobyć, mimo iż tylko w formie tumblera (małego 198g lub mini 104g) od razu się na niego skusiłam.

Vineyard. Zapach prawdziwej winnicy, pełnej słodkich i dojrzałych winogoron, przygotowanych do wyrobu najlepszego wina. Rozkoszuj się tym niezwykle kuszącym aromatem młodego, dopiero co wlewanego do beczek wina, kiedy tylko zechcesz!

Czy czuję w tym zapachu wino? Sama do końca nie wiem, ale na pewno czuję w nim małe, słodkie, ciemne winogrona pnące się często po ogrodzeniach, czy budynkach. Zapach jest zniewalający, owocowy, intensywny, piękny.

To zdecydowanie
jeden z najintensywniejszych zapachów Yankee, nawet otwarta niezapalona świeca daje niesamowity zapach.

Bardzo polecam. Mini tumblery jeszcze można nabyć w Candle Room, te nieco większe rozeszły się w mgnieniu oka i nawet nie ma po nich śladu ;)



 

5 komentarzy:

  1. Słyszałam wiele dobrego o tym zapachu. Z serii Wine Collection można jeszcze gdzieniegdzie trafić na jakieś niedobitki. Podobno bardzo podobny do tego zapachu - tylko lepszy - jest South African Vineyard z kolekcji World's Journey.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też niestety tylko słyszałam o tym zapachu, bardzo chciałabym go bliżej poznać :) z Kolekcji World's Journey miałam okazję zapoznać się tylko z Danish Butter Cookie, Canary Island Banana, Veracruz Vanilla i Morrocan Rose. Może jeszcze kiedyś do nas wrócą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Ja też na nie poluje, ostatnio widziałam Vera Cruz Vanilla na allegro. A jak pachniała Marokańska Róża? Bardzo kwiatowo? Ostro?

      Usuń
    2. Paliłam tylko samplera, więc mogę dać ograniczona recenzję.
      Zapach był bardziej stonowany niż Fresh Cut Roses, miał w sobie trochę orientalną nutę, przez co nie był mdły. Nie był też taki chłodny, jak True Rose, bardziej promienny i ciepły. Miałam kiedyś marsylskie mydełko o zapachu marokańskiej róży i zapach był zbliżony, na pewno świeca daje czystszy zapach, mniej kremowy i pudrowy. Podsumowując jest to intensywny różany zapach, lekko słodki, ale przełamany czymś pikantno- orientalnym.
      Jak na samplera był intensywny, porównywalny siłą zapachu do samplera Macintosh Spice. Ogólnie uwielbiam zapach róż, więc sampler bardzo mi się podobał, chętnie przygarnęłabym tumblera :)
      Na e-bay na pewno można znaleźć jeszcze, tylko te koszta wysyłki są często kosmiczne ;/

      Usuń
  3. Ale mnie skusiłaś:) Wydawało mi się, że będzie to zapach z kwaśną nutą - raczej winny niż winogronowy. Ale jeśli dominuje w nim świeża słodycz chętnie spróbuje.

    OdpowiedzUsuń