wtorek, 3 lipca 2012

Lipcowo, zapachowo :)

W lipcu w promocji 25% są dostępne zapachy French Lavender oraz Baby Powder, a ponadto przy zakupie dużego słoika Midsummer's Night drugi będzie można otrzymać z rabatem 50%!


Baby Powder. Zapach słodkiego, dziecięcego pudru.

Zapach pachnie dokładnie, tak jak dziecięcy puder:) Jest bardzo realistyczny i intensywny. Można powiedzieć, że w raz z Clean Cotton i Pink Lady Slipper tworzą jedną - pudrową rodzinę:)

O ile Clean Cotton palę dość często, tak Pink Lady Slipper i Baby Powder zdecydowanie rzadziej. Przede wszystkim dlatego, że pudrowe zapachy kręcą mnie w nosie i zbiera mi się po nich na kichanie :) Ale w połączeniu z "otwartym oknem", dają w pomieszczeniu przyjemne uczucie czystości, stają się wtedy mniej drażniące i spokojniejsze.

Sam Baby Powder, jest dla mnie za bardzo pudrowy i trochę bolała mnie głowa, gdy paliłam wosk w zamkniętym pomieszczeniu. Przy otwartych drzwiach, czy oknie jest zdecydowanie lepiej :) Świecy o tym zapachu jeszcze nie paliłam, ale chyba w lipcu skuszę się choćby na samplera. Ktoś z Was może ma już doświadczenia z tą świecą?


French Lavender.
Zapach świeżej lawendy, prosto z Prowansji. Teraz w jednej chwili możesz przenieść się na purpurowe pola porośnięte aromatycznymi kwiatami i cieszyć się chwilą relaksu.


O tym zapachu pisałam już wielokrotnie, a to dlatego, że bardzo ale to bardzo go lubię :) Jest czysty, relaksujący, po prostu piękny. Polecam szczególnie świece, ponieważ woski mają dość ostry aromat.

Midsummer's night. Intensywna mieszanka piżma, paczuli, szałwii i mahoniowej wody kolońskiej. To niesamowite połączenie aromatów tworzy zapach, najlepszych męskich perfum.

Zdecydowanie męski, koloński zapach z dodatkiem cięższych nut piżma i paczuli. Paliłam wosk o tym zapachu i był całkiem przyjemny. Nie jestem zwolenniczką tego typu zapachów, a ten  nie drażni mnie ( w przeciwieństwie do River Valley) i nie jest duszący. Może w formie świecy jest jeszcze ładniejszy? Chyba to sprawdzę :)

  


7 komentarzy:

  1. Niestety ,żaden z zapachów miesiąca lipca przypadł mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo polecam French Lavender, ale w formie samplera bądź świecy w szkle. Wosk jest wyjątkowo ostry i może drażnić. Ale świeca jest super,relaksująca, lekko słodka, delikatna- mi bardzo odpowiada mimo iż za lawendą szczególnie nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już się zaopatrzyłam w zapasy Baby Powder, może nie pasuje na lato, ale w chłodniejsze dni jest super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duża jest różnica pomiędzy woskiem, a świecą o tym zapachu? bo świecy jeszcze nie miałam okazji palić i zastanawiam się, czy warto, bo wosk jest dla mnie zbyt intensywny- duszący.

      Usuń
    2. Też nie paliłam jeszcze świecy, bo czekam na chłodniejsze dni. Na razie trafiła na samo dno szafy razem z innymi, które trzymam w zapasie na ciężkie chwile.

      Usuń
  4. Midsummers Night jest koszmarny,nie wyczuwam w nim nic prócz nut wody kolonskiej. Równie dobrze możnaby otworzyć wodę kolońską dziadka,efekt byłby identyczny.Dla mnie jeden z najgorszych zapachów Yankee Candle.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój blog znajduje się teraz tutaj: http://kosmetycznieprzykubkugoracejczekolady.blogspot.com/
    Teraz proszę Cię o zaobserwowanie mojego nowego bloga, a z obserwacji starego (http://kawaii-doll-kawaii-doll.blogspot.com/), który zostanie usunięty , możesz się usunąć.
    Proszę o spełnienie mojej prośby jeżeli chcesz być nadal ze mną w kontakcie i nadal czytać moje posty :) Ja tego pragnę, dlatego tak o to proszę :)

    OdpowiedzUsuń