piątek, 19 sierpnia 2011

Szaleństwo małych świeczek

Zawsze mam w domu niewielki zapas tea light' ów. Uwielbiam te małe świeczki. Używam ich gdzie tylko się da: do ogrzewania wosków i olejków zapachowych, tworzenia ozdobnych kompozycji, podgrzewania herbaty, którą podaję gościom, do dekoracji łazienki i oczywiście do budowania romantycznego nastroju. Szczególnie polecam tea light'y zapachowe, które poza efektem wizualnym, dają też odrobinę radości zmysłowi węchu :) A Wy macie jakieś ciekawe sposoby na wykorzystanie tych małych świeczek?


Tea light. Na rynku jest bardzo dużo rodzajów podgrzewaczy. Różnią się między sobą rozmiarami, czasem palenia i jakością. Często na opakowaniach jest napisane, jak długo powinny się palić. Przeciętne tea light'y dostępne w sklepach palą się około 3-4 h. Natomiast te firmy Yankee Candle, zarówno zapachowe jak i bezzapachowe, palą się dwukrotnie dłużej.

Świeczka świeczce nierówna. Niektóre tea light'y mimo, że nazywają się zapachowe praktycznie w ogóle nie pachną albo ich zapach jest ledwo wyczuwalny. Bardzo łatwo zostać oszukanym, bo zapachowe podgrzewacze są kilka razy droższe od zwykłych. W rezultacie wydamy więcej, a efekt będzie taki sam, jak przy zakupie bezzapachowych świeczek. Tea light'y firmy Yankee Candle testowałam wiele razy i zapach jaki daje jedna sztuka, jest często intensywniejszy niż zapach całego opakowania świeczek kupionego w markecie. Niesamowite prawda? Ostatnio odkryłam jeszcze jedną zaletę podgrzewaczy Yankee. Te małe, cudownie pachnące świeczki unoszą się na powierzchni wody, dzięki czemu za ich pomocą można stworzyć jeszcze piękniejszą atmosferę.


Bardzo zachęcam do przetestowania tych świeczek, będziecie zaskoczeni ich czasem palenia i intensywnością zapachu, oczywiście pozytywnie zaskoczeni :) Mam nadzieję, że zachęci Was również ich nowa niższa cena, w której dostępne są do końca lata!








1 komentarz:

  1. tak tealight to efekt zupełnie nowatorskiego podejścia do świecy - pozwala na zupelnie nowe mozliwosci aranzacji wnętrza - dla niektórych sa wręcz znakiem nadchodzącego stulecia - korzystajmy z ich obecności - zanim świat o nich zapomni

    OdpowiedzUsuń