środa, 3 grudnia 2014

Icicles

Kilka tygodni temu w Candle Room pojawiły się nowe zapachy z zimowej kolekcji Q4. Oczywiście nikogo nie zaskoczy fakt, że gdy tylko przyszły kupiłam z każdego zapachu po jednym wosku. :)
Gdy wróciłam do domu od razu skusiłam się na jeden z wosków, mój wybór padł na Icicles.
Zapach na sucho w słoju, bądź w już odpakowanym wosku, wydał mi się mocno „iglasty” i nie wyczułam w nim tak, jak to zawiera opis, nut cynamonu. Nie zniechęcałam się jednak, ponieważ aromat od początku mnie zaintrygował.
Umieściłam w miseczce kominka od razu cały wosk, mimo że nie zapalony był dosyć intensywny. Podpaliłam tea light i pozwoliłam na to, żeby zapach powoli roznosił się po pokoju.


Właściwie początkowo nie zwracałam na niego zbyt wielkiej uwagi, ponieważ zajęłam się robieniem ozdób bożonarodzeniowych, czyli wprawianiem się w nastrój świąteczny :) Icicles jednak nie pozwolił mi o sobie zapomnieć na zbyt długo, gdy tylko jego forma zmieniła się w płynną, ogarnął mnie zapach lekko wilgotnej sosnowej szyszki, do której po dosłownie kilku minutach przyłączył się delikatny aromat cynamonu. Nadał on temu zapachowi słodyczy i swojego rodzaju ciepła.
Im dłużej wosk parował, tym lepiej jego aromaty się łączyły w efekcie czego zapach stał się jeszcze bardziej odmienny od tego, który wyczuwałam po pierwszych kilku minutach. Cynamon z sosnową szyszką stworzyły kompozycję, która mi przypominała trochę aromat żywicy, drzewny, subtelny i z całą pewnością jedyny w swoim rodzaju.
Wosk Icicles paliłam aż zgasł tea light, czyli ok. 4 godzin, ale muszę przyznać, że gdybym nie wychodziła z pokoju na dłuższe przerwy, to stał by się dla mnie zbyt mocny i pewnie zgasiłabym go dużo wcześniej. Dlatego według mnie nie jest wskazany dla delikatniejszych nosów :) Natomiast, gdy już się nie pali i powoli zastyga to jego aromat jest przyjemniejszy, ale niezbyt trwały. Paliłam go w południe, a już po popołudniu właściwie nie było go czuć.
Ten zapach z pewnością ucieszy miłośników bardziej drzewnych aromatów.



8 komentarzy:

  1. Palisz cały wosk w kominku?? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależy kiedy, czasami tylko mały kawałek wkładam do kominka a czasami tak jak w przypadku Icicles cały. A ty ?

      Usuń
    2. Jeszcze nie paliłam całego wosku :) Lubię mieć go na dłużej :)

      Usuń
  2. Ile kosztuje taki mały wosk? Skusiłabym się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woski kosztują od 5,60 zł do 8,00 zł. http://candleroom.pl/?woski-zapachowe,142&bViewAll=true

      Jeśli się skusisz na nie na pewno nie pożałujesz. Tylko uprzedzam one uzależniają :)

      Usuń
  3. Niestety mieszkam za granica i tego zapachu nie bedzie mi dane sprobowac ale za to udalo mi sie zdobyc milk and coookies:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę zapachu milk and coookies :) W Polsce niestety nie jest on dostępny

      Usuń
  4. Dużo osób uważa ten zapach za najgorszy w kolekcji Q4, zachwalając przy tym Candy Cane Lane i Angel Wings. ja natomiast zaopatrzyłam się w duży słój i jest to ten z zapachów, który inaczej pachnie w wosku, a inaczej w świecy,która jest kwintesencją opisu producenta. Tym niemniej jestem rozczarowana kolekcją jako taką i generalnie całym yankowym 2014 rokiem.

    OdpowiedzUsuń