wtorek, 5 sierpnia 2014

Odkrywanie nowych zapachów część III

Miałam ostatnio kilka wolnych dni, co prawda nie wyjechałam nigdzie,
 mimo to świetnie się bawiłam :) Spotykałam się koleżankami na wspólne wojaże rowerami, po naszych ulubionych konstancińskich terenach, zażywałam kąpieli słonecznych i oddawałam się błogiemu lenistwu :) Jednakże w tak upalne dni, jakie ostatnio były nawet leniuchowanie nie jest już aż tak przyjemne. Szukałam więc jakiegoś ochłodzenia. Na szczęście mam tak fantastycznie usytuowany pokój , że zawsze jest w nim przyjemnie chłodno . Ach... jak cudownie jest móc gdzieś uciec przed tym upałem... :)
Chłodząc się tak w pokoju zerknęłam na stolik, na którym zawsze stoją świece oraz kominek z woskami i uświadomiłam sobie, że dawno już nie paliłam żadnego zapachu w kominku. Uznałam , że pora to zmienić. Zajrzałam do pudełka z woskami i zobaczyłam tam zawinięty w folię kawałek wosku Pink Sands, który od początku kojarzył mi się z plażami na Elafonissi w Grecji, znanych właśnie z różowego piasku.


 Jednak nie miałam ochoty na sam ten zapach, zaczęłam się zastanawiać, czym mogłabym go przełamać albo raczej wzbogacić. Zdecydowałam , że skoro mamy lato to idealnym letnim zapachem będzie Summer Scoop. 


  Pink Sands to mieszanka egzotycznych kwiatów z dodatkiem słodkich cytrusów uzupełniona nutami wanilii. Summer Scoop natomiast, to zapach sprawiający , że każdy zaczyna mieć ochotę na pyszne lody truskawkowe z bitą śmietaną :)

 

Woski te zmieszałam w kominku w proporcjach: 1/3 Pink Sands i połowa wosku Summer Scoop. Pierwsze nuty, jakie wyczułam to oczywiście była wanilia , która ma to do siebie , że zazwyczaj jest aromatem dominującym. Jednak już po kilku minutach zaczęły się wyłaniać słodsze nuty, a gdy zapachy się całkowicie zmieszały, to miałam wrażenie , że mój pokój stał się cukiernią z całą masą bajecznie kolorowych babeczek ;D
Zapach jaki uzyskałam to była pełnia truskawkowo – waniliowej słodyczy!
Tak, jak nie jestem zwolenniczką „ciasteczkowych” zapachów, to muszę przyznać , że połączenie Pink Sands z Summer Scoop całkowicie mnie zauroczyło. To był słodko – różowy zawrót głowy:) Jestem przekonana, że skradnie serce każdemu miłośnikowi zapachów takich, jak np. Pink Dragon Fruit czy Bunny Cake(kolekcja limitowana) bądź Sugar Flower z kolekcji Pure Radiance. 

 

4 komentarze:

  1. Muszę spróbować mieszać tak woski;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serdecznie polecam takie małe eksperymenty :) Można stworzyć naprawdę niepowtarzalne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie mieszałam woskow ;) Ostatnio mniej rozpalam swój kominek.. dzisiaj to zrobię :)
    Pewnie na jesień przybędzie mi troche zapachów, na razie zużywam zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszanie wosków jest najlepszym sposobem na zużywanie resztek tych zapachów, które zostały. Życzę Ci udanej zabawy Iriis :)

      Usuń