sobota, 17 maja 2014

Wycofywane zapachy w 2014 roku

Niestety stało się. Kilka dni temu Yankee Candle ogłosiło zapachy, które w tym roku znikną ze sklepowych półek. Kolejny raz zadaję sobie pytanie - dlaczego? Oczywiście można to tłumaczyć, że trzeba zrobić miejsce na nowe zapachy, które przecież pojawiają się co kwartał. Ale jak pogodzić się z decyzją, gdy jeden z wycofywanych zapachów jest tym ulubionym?

W najbliższym czasie z naszych sklepowych półek znikną następujące zapachy:

   - Loves Me, Loves Me Not
   - Bahama Breeze
   - Paradise Spice
   - Wild Passion Fruit
   - November Rain

Mnie najbardziej dziwi decyzja dotycząca November Rain oraz Paradise Spice. Oba zapachy zadebiutowały w tamtym roku, więc wiele osób nie miało jeszcze szansy na przetestowanie ich. A Ci którzy znają te zapachy wiedzą, że strata jest ogromna.
Plotki o wycofaniu osławionego już zapachu Loves Me, Loves Me Not oraz Wild Passion Fruit pojawiły się już jakiś czas temu. Ale teraz zostały potwierdzone :(.
 I na koniec Bahama Breeze czyli zapach, który zna chyba każdy - połączenie słodkich ananasów, soczystych grejpfrutów i dojrzałego mango.  

Mam nadzieję, że już niedługo pojawią się nowe zapachy, które choć trochę będą podobne do tych, które są obecnie wycofywane. Jednak czy da się je zastąpić?


3 komentarze:

  1. Bardzo szkoda Loves Me, Loves Me Not...To chyba najlepszy kwiatowy zapach jaki obecnie Yankee ma w europejskiej ofercie, bardzo naturalny, pachnie jak łąka w lecie, polne kwiaty i trawa...Różni się od pozostałych, typowo perfumowych czy pudrowych kwiatowych zapachów. Dziwi mnie, że YC wycofują najlepsze zapachy...W zeszłym roku było to np. Camomile Tea, Garden Hideaway i Winter Wonderland....A nowości niestety nie dorównują klasykom.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze!! Dobrze, że zaopatrzyłam się w zapachy na zapas.
    Szkoda, nie wiedzą co dobre dla naszych nosków,, :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi również trudno pogodzić się z decyzją Yankee Candle. Jest to dość smutne, gdy ulubione zapachy zostają wycofane. Ale ja jednak liczę na to, że już niedługo pojawią się godni następcy.

    OdpowiedzUsuń