sobota, 6 lutego 2016

Zapachy lutego :)

 Luty zawitał, więc już czuć unoszącą się w powietrzu atmosferę Walentynek, mimo że mamy do nich jeszcze trochę czasu. Tak czy inaczej mam nadzieję, że coraz ładniejsza pogoda i oczywiście bliskość ukochanych umili Wam ten czas. A żeby każda chwila była romantyczna mamy Wam do zaproponowania dwa cudowne lutowe zapachy miesiąca.


Pierwszym z nich, który mamy nadzieję wprowadzi trochę ciepła w Wasze serca będzie Lake Sunset. Zapach delikatny, ale bardzo lubiany dlatego znowu zyskał swoje miejsce pośród zapachu miesiąca, bo jak pamiętacie pojawił się na tym stanowisku też w zeszłym roku we wrześniu. 



Lake Sunset niesie ze sobą ciepłe i subtelne aromaty drewna z odrobiną słodyczy ananasa, a całość tej kompozycji zamyka świeży aromat ozonu(więcej o tym zapachu tutaj) . Myślę, że ten zapach idealnie sprawdzi się na romantyczną kolację :)

Pink Hibiscus, to druga lutowa propozycja. Zapach ten pojawił się na wiosnę 2014 roku i nie mogę stwierdzić, że od razu podbił serca „wyznawców” Yankee Candle :P, ale teraz doczekał się swoich 5 minut i mam nadzieję, że zyska wielu fanów. 



A jaki zapach niesie Pink Hibiscus, otóż jest to prawdziwa pełnia aromatu świeżego hibiskusa z dodatkiem cytrusów. Kompozycja jest egzotyczna i bardzo kwiatowa. Kilka słów więcej o tym zapachu znajdziecie tutaj.


I jak, który zapach będzie uprzyjemniał Wam luty?

8 komentarzy:

  1. niestety ten pierwszy zapach u mnie się nie sprawdził, bo jest za mocny, ale już za tydzień wejdę w posiadanie tego drugiego hibiskusowego i jestem ciekawa jak pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jestem zaskoczona, że Lake Sunset jest dla Ciebie za mocny, bo to zapach uważany raczej za dosyć delikatny :)
      Jak już przetestujesz Pink Hibiscus, to daj znać, jak się sprawdził :D

      Usuń
  2. Lake Sunset lubię, w wosku mnie zachwycił ;) myślałam nawet o świecy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam palić ten zapach w ciepłe letnie popołudnie albo podczas kąpieli... Jego kompozycja idealnie się nadaje do takich relaksujących chwil :D

      Usuń
  3. Jak dla mnie Lake sunset jest za mocny i preferuję palić go raczej w zimne jesienne dni ;) pink hibiscus podoba mi się choć mi osobiście po odpaleniu pachnie jak świeże soczyste liczi :D Jednak to raczej Pink Hibiskus będzie mi umilał ten miesiąc ponieważ tak jak napisałam Lake sunset to dla mnie jesienny zapach ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Rzeczywiście, jak napisałaś o liczi, to od razu mi się skojarzyło z Pink Hibiscus :) Wiedziałam, że ten zapach od początku wydawał mi się znajomy. Jak to się czasem można zaskoczyć :P
      W lutym chyba też bardziej skłonię się w stronę hibiskusa, bo Lake Sunset jest już mi dobrze znany.

      Usuń
  4. Cieszę się że nie tylko ja mam takie skojarzenia z tym zapachem :D najpierw faktycznie pachniało mi czymś znajomym a później tak nagle skojarzyłam że to dosłownie liczi z delikatną nutą róży ;)

    OdpowiedzUsuń