piątek, 30 listopada 2012

Christmas Rose.

Dziś, co nieco, o kolejnym zapachu Yankee ze świątecznej kolekcji. Podobnie, jak jego poprzednicy mało kojarzy mi się ze świętami Bożego Narodzenia. Ale jest  naprawdę bardzo ciekawy...


Christmas Rose. Kremowe Płatki róż perfumowane świątecznym aromatem sosnowych igiełek.

Czym pachnie ten wosk? Przede wszystkim różą, ale nie taką chłodną i stonowaną  jak True Rose, ani też herbacianą, jak Fresh Cut Roses, ale mocno pudrową i perfumowaną. Dla mnie to takie połączenie Baby Powder i Fresh Cut Roses. Nuta pudrowa jest bardzo mocno wyczuwalna.


Sosnowe igiełki? może gdzieś w bardzo, ale to bardzo dalekim tle :) W zasadzie ich nie wyczuwam. Ale dla mnie to akurat duży plus, bo nie przepadam za zapachem "igliwia" w woskach.


Na początku palenia, czułam głównie pudrowe nuty, w miarę upływu kolejnych minut, pudrowe nuty stawały się coraz delikatniejsze, a te różane zdały się wychodzić na pierwszy plan. Po ok 30 min palenia zaczęłam wyczuwać dość charakterystyczny aromat dzikiej róży.

Zapach ma bardzo ciekawą właściwość, mianowicie (podobne, jak mój ukochany Vineyard) niesamowicie roznosi się po pomieszczeniach. Mimo iż miałam zamknięte drzwi od pokoju, zapach delikatnie przemknął się na zewnątrz ;) A po uchyleniu drzwi momentalnie rozniósł się po całym korytarzu i nieśmiało zszedł schodami na dół do kuchni :)


Zapach jest bardzo ciekawy, ja zauważam dość dużą różnicę pomiędzy zapachem wosku przed zapaleniem, pierwszą fazą palenia i drugą fazą palenia. Jak dla mnie to trzy różne zapachy :) Najmniej odpowiada mi pierwsza faza palenia, bo nie przepadam za mocno pudrowymi zapachami, ale w miarę upływu czasu  zapach podoba mi się coraz bardziej :)


Jesteście ciekawi tego zapachu? :)

Jeśli tak, to mam dla Was małą niespodziankę. Jeśli w dniach 1-2 grudnia w procesie zamawiania ( na stronie www.candleroom.pl) w rubryce komentarz wpiszecie hasło " różany Candle Room" otrzymacie w prezencie wosk Christmas Rose, jeśli Wasze zamówienie będzie wynosiło co najmniej 18 zł ( nie wliczając kosztów wysyłki )

Zachęcam do skorzystania z promocji i wypróbowania zapachu, bardzo łatwo można na nim zauważyć, różne fazy palenia :)

3 komentarze:

  1. Dla mnie Christmas Rose jest trochę ciężkawy i kojarzy się z czymś starodawnym, ale całkiem przyjemny. Zależy od nastroju.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli te swieczki dale się tylko na góre tego ' kominka ' świeczkowego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co kładziemy na górze kominka to specjalne woski zapachowe :)

      Usuń