wtorek, 26 maja 2015

26 Maj - Dzień Matki :)

Dzisiaj jest Dzień Matki! 
Z tej okazji życzymy wszystkim mamom, 
aby uśmiech codziennie wkradał się na ich twarze. 
By każda chwila spędzona z dzieckiem 
była zawsze tą najpiękniejszą :)
 
 

wtorek, 19 maja 2015

Pachnące zapowiedzi - kolekcja Q4 2015 Baby It's Fun Outside...

W tym roku tak, jak w latach poprzednich, synoptycy nie przewidują długiej zimy, jednak nie poddawajmy się może śnieg zagości u nas chociaż na kilka dni :)
Nawet jeżeli to nie nastąpi, to dobrze, że Yankee Candle ze swoją zimową ofertą nas nie zawiedzie. Mianowicie zaproponuje nam słodkie, ciepłe i świeże zapachy na te nieco chłodniejsze dni, a wszystko zamknięte w kolekcji Q4 Baby It's Fun Outside.

Każdemu zapachowemu łasuchowi proponuję aromat świeżych malin skąpanych w kremowym waniliowym jogurcie, a skrywa to zapach Berry Trifle. 


Jeżeli jednak wolicie usiąść przy kominku z kubkiem herbaty w dłoniach... Zachęcam do uprzyjemnienia sobie tego czasu Cosy By The Fire, czyli aromatem imbiru i goździków wzbogaconych o nuty słodkiej pomarańczy, a to wszystko zamknięte aromatem palonego drewna.
Tym, którzy preferują świeższe zapachy polecam Bundle Up, który otuli Was swoim lekkim pudrowo - cytrusowym aromatem niczym ciepły sweter w chłodny zimowy poranek.


Jeżeli lubicie zimą spacerować po lesie i oddychać świeżym leśnym powietrzem, to z pewnością spodba Wam się Winter Glow, którego zapach jest delikatny, jak płatki śniegu opadające na liście. Cały aromat jest uzupełniony o ciepły zapach bursztynu. 


Mam nadzieje, że zapachy z kolekcji Q4 2015 już rozpaliły Wasze zimowe marzenia, bo moje z całą pewnością :D

sobota, 16 maja 2015

Pachnące zapowiedzi - kolekcja Q3 2015 Out Of Africa

Czy marzy Wam się czasem egzotyczna podróż po najdalszych zakątkach świata?
Mnie z całą pewnością, jednak nie zawsze udaje się zrealizować takie plany. Dlatego bardzo cieszy mnie to, że Yankee Candle po raz kolejny wyszło na przeciw swoim fanom i w tym roku zaproponuje nam intrygującą zapachową podróż po dzikich terenach Afryki.
Stanie się tak dzięki kolekcji Q3 Out Of Africa, prezentującej niezwykłe kompozycje zapachowe, które pozwolą przenieść się choć na chwilę w odległe tereny gorącej Afryki.

Więc jeżeli macie ochotę wyruszyć w dziką podróż po madagaskarskiej dżungli, sięgnijcie po zapach Madagascan Orchid, który ukaże Wam aromat jednej z najbardziej i najpiękniej pachnących orchidei występującej jedynie na tej afrykańskiej wyspie.


Może jednak marzy Wam się romantyczna podróż o zachodzie słońca po afrykańskich stepach... Jeżeli tak, to koniecznie skuście się na zapach Serengeti Sunset, który łączy w sobie cytrusy z kwiatem lotosu, a to wszystko zamyka urzekający aromat bursztynu. 


Dla każdego, kto pragnie odkryć tajemnice jakie skrywa starożytny Egipt proponuję Egyptian Musk. To zapach, który skrywa szlachetny aromat piżma z nutami wanilii uzupełnionymi o drzewo cedrowe.


Być może pragniecie wdrapać się na szczyt  góry i podziwiać cudowny taniec gwiazd na nocnym niebie...  Pomoże Wam w tym zapach Kilimanjaro Stars. To kompozycja zapachowa posiadająca  nuty mięty i cudownej paczuli. Całość ukazuje świeży aromat czystego górskiego powietrza.

Kolekcja Out Of Africa będzie dostępna  prawdopodobnie już w lipcu!  Czy wyruszycie z nami w egzotyczną podróż? :)




czwartek, 14 maja 2015

Pink Grapefruit

Zawsze, gdy mam wolny dzień i nie muszę nigdzie się spieszyć, czegoś załatwiać, to lubię usiąść sobie w wygodnym miejscu i poczytać książkę. Teraz dodatkowo mnie cieszy to, że pogoda pozwala już na dłuższe przebywanie na dworze :D
Biorę więc dobrą lekturę pod pachę, wychodzę do ogrodu i siadam na ławeczce, która stoi przed domem :) Cóż, muszę przyznać, że nigdy nie podejrzewałabym, że tak zwyczajnie spędzony czas może sprawiać tyle przyjemności...


Wolne dni dla mnie, to jednak nie tylko błogie leniuchowanie, ale również okazja do palenia w kominku ulubionych zapachów bądź testowanie tych, które całkiem niedawno zagościły na sklepowych półkach. Lubię łączyć przyjemne z pożytecznym, więc przy okazji czytania postanowiłam wypróbować jeden z zapachów, których jeszcze nie miałam okazji testować. Na mój cel obrałam Pink Grapefruit, czyli zapach wprowadzony w tym roku specjalnie na walentynki.  
Hmm... pojawił się jednak pewien problem, a mianowicie, gdzie ustawić kominek, żeby zapach był dobrze wyczuwalny? Ławka, na której siedziałam stoi pod oknem do mojego pokoju, więc doszłam do wniosku , że najlepszym miejscem będzie parapet od wewnętrznej strony pokoju. Tego dnia było dosyć ciepło, więc okno na szczęście mogło być otwarte cały dzień :) Przy okazji zapach mógł rozprzestrzenić się też w pokoju, więc ma to swoje dodatkowe korzyści.
Nie byłam pewna, czy mój plan się powiedzie, bo jak wiadomo wiatr lubi rozpraszać zapachy, a tego dnia delikatnie wiało... Tak czy inaczej włożyłam wosk do kominka i podpaliłam tea light. 


Na zapach długo nie czekałam, ponieważ po dosłownie kilku minutach pojawił się lekki owocowy aromat. Miał w sobie słodkie, ale i nieco kwaskowate nuty. Niósł ze sobą aromat świeżo wyciśniętego soku z grejpfruta, z odrobiną goryczy jakiej nadaje mu skórka. Od razu skojarzył mi się z jednym z moich ulubionych przysmaków. Mianowicie z pokrojonym grejpfrutem posypanym odrobiną cukru. Mmm... smaczna i dodająca energii przekąska, ale przede wszystkim skutecznie gasząca pragnienie :) Wosk tak smakowicie pachniał, że aż zapragnęłam skosztować prawdziwego grejpfruta!


Wosk palił się ok. 5 godz. i w tym czasie wypełnił swoim aromatem  cały mój pokój i wyczuwalny był także przed domem, więc stwierdzam, że test intensywności zdał na 5 :D
Podsumowując stwierdzam, że Pink Grapefruit, to zapach, który z pewnością będzie stałym bywalcem mojego kominka i mimo że nie kupiłam go, ani nie paliłam w walentynki, to skradł mi serce.
A czy Wy mieliście już okazję palić ten zapach, czy może wciąż czeka na swoją kolej?

poniedziałek, 11 maja 2015

Pachnący maj :)

Maj, to czas kwitnących kasztanów, które rychło zwiastują matury. Pierwsze egzaminy pisemne już z głowy, jednak maturzyści nadal przeżywają wiele emocji i doświadczają wielu trudów związanych z egzaminami ustnymi. Mamy nadzieję , że wszystkim pójdzie śpiewająco!
Dla tych, którzy szukają pomysłu na chociaż kilka chwil relaksu, proponujemy sięgnąć po, któryś z zapachów miesiąca :) W maju są to Soft Blanket i A Child's Wish.




Pierwszy z nich czyli Soft Blanket, to zapach, który ukoi nerwy chyba każdemu. To dzięki połączeniu otulającej wanilii z aromatycznym bursztynem. Całą kompozycję zwieńcza subtelny aromat cytrusów. 
Zapach powinien skraść serce wszystkim miłośnikom takich aromatów, jak Vanilla Satin, Amber Moon, Fireside Treats czy Baby Powder.



Drugi majowy zapach czyli A Child's Wish, to podmuch ciepłego wiatru błąkającego się nad łąką pełną kwiatów i niosącego ze sobą aromat górskiej lilii z lekką nutą bursztynu.
Ten zapach na pewno spodoba się entuzjastom wszelkich delikatnych i kwiatowych aromatów np. Honey Blossom czy Garden Sweet Pea. 




Mam nadzieję, że te zapachy zagoszczą w niejednym domu w tym miesiącu :) Może, któryś z nich już wkradł się w Wasz zapachowy świat?

Serenady, jaśmin i cukierki czyli jak i kiedy świętuje się Dzień Matki na świecie?

W Meksyku mamy mogą dostać serenadę. W Tajlandii - jaśmin. A w Serbii? Tam mama czasem musi „wykupić się” słodyczami. To samo święto, a tyle...